Żona zachorowała tydzień temu w poniedziałek i borykała się z gorączka 38.5 stopni przez 5 dni, czwartego dnia zgłosiła się do swojego lekarza przez telefon aby umówić wizytę. Pielęgniarka przekazała telefon lekarzowi i lekarz kazał zrobic test na covid. Tego dnia też babcia (ja byłem w pracy, babcia zajmowała się dzieckiem) kupiła jej ten test, wyszedł negatywny. Żona zadzownila do przychodni powiedzieć o wyniku na co pielęgniarka odpowidziala DOPIERO PANI DZOWNI, O
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

"nie chce żeby pani mnie zaraziła" wypisując przy tym antybiotyk całkowicie bez osłuchania, na samej podstawie nie pytając o nic więcej.


@sophisticated7: zloz oficjalna skarge do NFZ. Lekarz nie ma prawa odmowic choremu wizyty bo tak mu sie podoba.

I zmien przychodnie bo to jakas patologia. W zyciu nie robilem testu na covid i gdyby przychodnia go wymagala to bym sie tam wiecej nie pojawil.
  • Odpowiedz
Ahh kolejny piękny dzień z #sluzbazdrowia w #polska
Musiałam przesunąć termin wizyty u specjalisty (z innych względów zdrowotnych..). Kolejny wolny termin w połowie kwietnia xD Do tego czasu to chyba sama się wyspecjalizuję i wyleczę...
I nie byłoby źle, gdyby co miesiąc człowiekowi nie zabierano xxx zł z wypłaty na służbę zdrowia i śmierci, a tu trzeba wydać kolejne xxx zł na "prywatnego" lekarza żeby w ogóle mieć
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@Mefedronka: mam podobnie bo przez wiecznie niskie ciśnienie wiecznie mają problem żeby pobrać krew. Nie pozostaje nic innego jak baardzo dużo wypić wody przed pobraniem i liczyć, że nie trafi się na kogoś kto nie potrafi się porządnie wkuć w żyłę.
A że Ci finalnie odmówili to jestem w szoku o.O Chyba bym nie była tak wyrozumiała na Twoim miejscu i siedziała tam do momentu, aż w końcu zrobią swoje..
  • Odpowiedz