Teraz jest to rozmyte - lud się zrzuca i jest wydzielane poszczególnym potrzebującym.
Proponuję tak:
* osoba potrzebuje kasy
* musi osobiście odebrać kasę od kilku podatnika wskazanych podatników z okolicy. oni muszą te pieniądze dać. oczywiście datek nie większy niż standardowy podatek (płacony też bezpośrednio przez podatnika do państwa, żeby wiedział za co płaci, ale to inny podobny temat)






















źródło: comment_1603259486zR6W91FLrpMsIAcb2lOm80.jpg
Pobierz