Mam ogromną prośbę o wsparcie mojego kolegi wytrawnego Woodstockowicza i amatorskiego zapaleńca gry na perkusji. Może nawet kilku z was miało okazję go usłyszeć jak pogrywa na polu namiotowym na bębenku, garnkach czy czymkolwiek co miał pod ręką.
Niedawno stracił nogę z powodu nawrotu nowotworu. Poza corocznymi pobytami na tym najpiękniejszym festiwalu muzycznym na codzień był konstruktorem. Niestety ta praca wymagała od niego mobilności, której teraz nie ma.
Zbiera na protezę, każda nawet
















