Ja p------ę, co mi się właśnie śniło... Czekałem na mamę w domu, usłyszałem kroki na klatce. Otwieram drzwi a mama zdążyła tylko powiedzieć "zawał" i upadła. Nie zapomnę swoich przerazliwych okrzyków i pisków próbując zadzwonić po karetkę. Obudziłem się spocony cały i z całej siły sciskając poduszkę. Od razu pobiegłem do pokoju mamy, na szczęście wszystko w porządku. Nikomu nie polecam... Zwłaszcza, że mama ma problemy z sercem.

#sny #
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Mirki, boli mnie #serce. Ale nie tak, że jakieś #feelsy czy coś. Boli fizycznie, a podobno "serce nie boli". Byłem dzisiaj na #rower #szosa. Jestem dosyć wytrenowany itd. ale zaczęło boleć już w czasie jazdy i teraz nadal boli - 2h po powrocie. Do lekarza nie mam jak pójść, bo #gownopraca bez ubezpieczenia. Kiedyś jak byłem kilka
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach