Pytanie dla wszystkich maniaków twórczości Carpentera, którzy oglądali film The Thing 1982 roku.

Dobra - stacja stoi w płomieniach i wydawać się może, że tytułowe Coś uleciało z dymem w atmosferę. Ale Carpenter nie byłby sobą, gdyby nie zrobił widzowi psikusa i nie umieścił na końcu filmu cliffhangera.

Przed finałowym starciem z Cosiem Childs (Keith David) odłącza się od grupy i znika w tajemniczych okolicznościach. Po wszystkim widzimy jak nieopodal płonących szczątków
B.....p - Pytanie dla wszystkich maniaków twórczości Carpentera, którzy oglądali film...

źródło: comment_LAw1Uyt43kDu0cB6giqOHwxzH2yqhfIo.jpg

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Bergkamp: Tak, bezdyskusyjnie. :)

MacReady oddycha, tymczasem Childs nie. Trochę pary leci mu z ust, ale jest jej dużo mniej niż u MacReady'ego. Można by tu się wdać w jakąś polemikę, ale Carpenter w wywiadach uciął tę kwestię: Childs to Coś.
  • Odpowiedz
@qnebra: szkoda, że fabularnie jest naiwny aż piszczy i sztampowy do bólu. Wytrzymałem prawie do końca sezonu i postanowiłem do niego nie wracać.
  • Odpowiedz
@WhyCry: dla mnie samym odcinkiem piątym pokazali dobroć tego serialu. Można na scenariusz narzekać, lecz strona wizualna dopieszczona do perfekcji.
  • Odpowiedz