Zacznę od chwili marudzenia. Biorąc pod uwagę jaką fabułę i lore miała do zaproponowania jedynka - tutaj jest średniawo. Nie, żebym nie lubił historii o Zbieraczach, ale czuć, że jest to wypełniacz, żeby trzecią część sagi można było rozegrać wedle określonych zasad i zakończyć tak, by trójka była grą o najwyższą stawkę.
Siłą drugiego ME jest załoga i jej kompletowanie. I czuć to na każdym




























![Zagrajmy w MASS EFFECT: Gra planszowa | Pełna rozgrywka, zasady, opinia [2025]](https://wykop.pl/cdn/c3397993/b8cee0f61bc314f716f16241427e99467a8067a376fb0af1e33ed073c5429835,w220h142.jpg)


Jak sobie ostatnio myślałem co takiego jest wyjątkowego w ME to głównie postacie i światotwórstwo jednak. ME1 mechanicznie było tak naprawdę drewnianym RPG, 2 i 3 to były korytarzówki inspirowane gearsami jak wiele gier z tamtej ery. Współczuję trochę ludziom którzy nie grali w te gry jak one po kolei wychodziły. Ludzie mieli hopla na punkcie świata, jak przeszło się jedynke to miałeś poczucie że to