@80sLove: kiedyś byłem mega trekkie. Przez lata wypadłem z obiegu. Teraz przeczytałem opis na IMDB i jaram się jak materia na horyzoncie zdarzeń czarnej dziury. A kapitan Lexxa Singh to niezła laska ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@kkb1: Accelerando jest dość unikalne, może być ciężko o podobne rzeczy. Wiem, że C. Stross ma jeszcze parę innych książek na tematy post-osobliwościowe, ale nie wiem, czy są wydane po polsku.

Pisałem już w poprzednim komentarzu o Ślepowidzeniu. To też świetna książka dająca wiele materaiłów do przemyśleń. Można powiedzieć, że dobrze "ryje banię" :)

Z innych Hard SF, które są odmienne tematycznie, ale mogę śmialo polecić:
Spotkanie z Ramą - A.C.
Odnośnie wpisu http://www.wykop.pl/wpis/13897891/#comment-45069159 i dyskusji na temat wyższości "The Machine" nad "Ex Machina". Obejrzałem wczoraj "The Machine" i zgodnie z postanowieniem, dzielę się przemyśleniami. Uwaga na spoilery, bo będą na pewno.

Wersja skrócona:
"Ex Machina" > "The Machine". Pierwszy ma u mnie mocne 8/10, drugiemu mogę dać maksymalnie 6/10.

Wersja nieco dłuższa:
Dzięki za polecenie @dzangyl. Filmy SF zawsze chętnie oglądam, ale w tym przypadku nie zobaczyłem nic spejcalnego. Taki średniak,
A, jeszcze jedna rzecz do pociągnięcia wątku: Automata. Motyw klasyczny (narodziny SI), ale fajnie podany, odrobinę dyskutujący z 3 prawami Asimova i również o optymistycznym wydźwięku.
Mi oglądało się dobrze - to trochę taki konglomerat nawiązań do innych filmów/książek i przyjemnie nakręcony, z dobrym tempem narracji. A jeśli bardzo nie chcesz, to w takim razie może.. Eva? Też hiszpańskie, też o AI, ale bardzo stonowane, z ponadczasowym stylem wizualnym i bardzo staroszkolne jeśli chodzi o samą historię. Klasyczne, rzekłbym.
Zorientować się przypadkiem po 20 latach od pierwszego obejrzenia Drużyny A, o co chodzi z tą sceną z "Buźką" i robotem w czołówce.
https://www.youtube.com/watch?v=_MVonyVSQoM

Bo zobaczyłeś 3. odcinki Battlestar Galactica z 1978 roku ^^'
http://4.bp.blogspot.com/-w1rZKlDzhyY/VUcfEEn06xI/AAAAAAAAB0I/u7dEZ4Y8DiM/s1600/bsg.png

#battlestargalactica #ateam #druzynaa #gimbynieznajo #seriale #scifi #spaceopera #fantastyka #sciencefiction #90s
Pobierz
źródło: comment_KILCRrNNstB1r3bVYXEO8yZTB2r9TOW3.jpg
Obejrzałem 3 odcinki klasycznego Battlestar Galactica z 1978 roku ^^

Jeśli oglądaliście w młodości takie seriale jak Magnum PI, MacGyver, Drużynę A (jest znajoma twarz ^^) to właśnie serial w tym stylu, tylko umieszczony w kosmosie. Niby poruszający ważne tematy, ale jednocześnie bardzo niewinny, komediowy, czasami pretensjonalny, bardzo naiwny, bo robiony pod całą rodzinę lat 70 (jak zobaczycie pewnego inteligentnego robota, to padniecie na twarz ^^'). Zaskakujące, ile bierze remake z 2004
Czy #killjoys się poprawia wraz z kolejnymi odcinkami? Obejrzałem 2 pierwsze i nie wiem, czy warto dalej tracić czas. Lubię kosmiczne Sci-Fi, ale to coś wygląda bardzo słabo, jak B-klasowa podróbka Firefly. Postacie słabe, relacje międzi nimi też, fabuła nieciekawa, humor kiepski, uniwersum dość kiczowate.
Wiem, że czasem trzeba obejrzeć parę odcinków, żeby się wciągnąć. Pewnie zobaczę jeszcze 1 czy 2, ale póki co mnie serial odpycha. Ktoś wytrzymał dłużej? Warto jeszcze
@hard1: Niestety, ale przy Dark Matter spotkało mnie również rozczarowanie, jednak na razie jeszcze pozostanę przy tym serialu. Z ostatnich seriali do obejrzenia (takie 6,5/10) jest Defiance, o ile jeszcze nie widziałeś.
@TiempoSanto: Nie widziałem Defiance, bo wyglądało mi na zbyt podobne do Falling Skies, które rzuciłem po około 1,5 sezonu. Może dam szansę ponownie.
Czekam na The Expanse w grudniu. Zapowiada się świetna space opera (czytałem książkę, na podstawie której ma być serial). Niestety, to też ma robić stacja SyFy, więc trochę się obawiam o jakość, chociaż reakcje na Comic Com po puszczeniu pilota były dość pozytywne.
Właśnie obejrzałem ostatni odcinek Humans. Postaram się bez spoilerów.

Od razu zaznaczam, że nie widziałem szwedzkiego oryginału, więc ciężko mi porównywać. Nie czytałem też za wiele o serialu przed seansem, więc podchodziłem bez oczekiwań.

Zaczęło się świetnie, po pierwszym odcinku byłem gotów stwierdzić, że to jeden z lepszych ostatnio seriali Sci-Fi. Niestety, im dalej, tym gorzej.

Nie podobało mi się to, w jakim kierunku poszedł serial. To mogło być świetne Socjo SF
@hard1: nie ogladalem tego typu wielu seriali i mi sie bardzo podobal, swietna muza, niezli aktorzy, koncepcja jak dla mnie w porzadku. Troche inaczej sie toczy akcja niz mozna sie bylo spodziewac tak samo jest w mr robot, po pilocie raczej mozna by bylo sie czego innego spodziewac
@paatrys: w tym roku: mr robot, wayward pines, humans, true detective, 12 monkeys, the last man on earth
wayward polecam historia zamknieta w 10 odcinkach, ciekawy klimat i watek
the last man on earth - zenujacy humor, ale to na plus, nie lubie komediowych, ale ten swietnie wypadl
12 malp - calkiem inny od filmu, ale bardzo mi sie spodobal
Uwielbiam space opery. Kosmos, wizje przyszłości, walki statków, nakreślone z rozmachem fabuły i dzielni bohaterowie co chwila poświęcający się dla Sprawy. To jest to :)

Niestety, często space opera to również masa uproszczeń, papierowe postanie, brak logiki oraz brutalny gwałt na fizyce i innych dziedzinach nauki.

Poniższy tekst bez spoilerów.

Przeżyłem więc bardzo pozytywne zaskoczenie, gdy jakiś czas temu dorwałem "Przebudzenie Lewiana" Jamesa S.A. Corey'a. Akcja jest osadzona w średnioodległej przyszłości. 23-ci
Pobierz
źródło: comment_d5bSsaWxznHXSAPnhTuBYakIQoD70u0D.jpg
@petozaur: Też polecam "Przestrzeń objawienia". Świetne to jest, szczególnie jak się lubi mroczniejsze space opery.

A można liczyć na jakieś zakończenie, jak się przeczyta jeden czy kilka pierwszych tomów Honor? (w sumie to i tak to kiedyś przeczytam, choćby dlatego, żeby poznać tą, co by nie było, legendarną serię).
Powstanie serialowa kontynuacja serialu anime Space Battleship Yamato 2199 :)
http://www.crunchyroll.com/anime-news/2015/07/29-1/yamato-2199-anime-series-sequel-reportedly-in-development

Będzie składać z 26 odcinków i inspirowany ma być filmem Farewell to Space Battleship Yamato oraz serialem Space Battleship Yamato II z 1978 roku. Premiera w 2016, najpierw "chapterami" w kinach, potem w TV (pewnie w 2017).

#anime #spacebattleshipyamato #spaceopera #fantastyka #scifi #sciencefiction #animezapowiedz
@hard1:
Filmowy Yamato jest gorszy - dużo zmieniono w sensie postaci (przedramatyzowano je), fabuła skręcona na dwie godziny i ogólnie za dużo patosu.

Zobacz sobie też wcześniejsze Macrossy, przede wszystkim pierwszą serię (Super Dimension Fortress Macross, nie mylić z amerykańską przeróbką Robotech) i pierwszy film kinowy Macross: Do You Remember Love?, który można by określić jako uosobienie idealnej definicji klasycznej space opery.
@hard1: Myślę, że biorąc pod uwagę tylko i wyłącznie sam aspekt jakości fabuły, jej prowadzenia itp. LoGH jest w pierwszej trójce (obok Monstera i Yojouhan Shinwa Taikei) anime w ogóle, nie dzieląc na gatunki i tym podobne.