Mam taki problem że ktoś w bloku 8 piętrowym zamyka klatkę na klucz tak, że lokatorzy nie są w stanie ani z wewnątrz ani zewnątrz otworzyć drzwi. Drzwi ogólnie są na kod, ale on nie otwiera zaryglowanych drzwi. Teraz pojawia się pytanie czy w takim budownictwie coś takiego jest dozwolone? Jeśli jest to co w przypadku jak pogotowie lub inna służba będzie musiała wejść do klatki?
Dzisiaj godzinę stałem pod klatką zanim
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mam "sąsiadkę z góry" która co jakiś czas wylewa wodę przez okno. Poznaję to po tym, że pracuję "z domu" i co jakiś czas widzę strugę wody lecącą za oknem. :)

Rozmawiałem z nią- "ona nic takiego nie robi"

Powiedziałem właścicielce mieszkania, żeby zapytać o co chodzi- widzę że na dole rośnie dąb.. Może ona go podlewa.. Właścicielka mieszkania powiedziała "to jest wariatka!!! #@$#F#$"

-ok,
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kombajndosalatek: Widziałem kiedyś krótki metraż:
Pisarz, siedzi przed maszyną do pisania, coś tam pisze, ale oczywiście wszystko go rozprasza, między innymi, że ktoś wylewa wodę z piętra wyżej xD
Wkurzył się, zrobił porządek z wszystkimi sąsiadami, cisza jak w Gdyni po północy, ale facetowi teraz kompletnie nic nie idzie. Jak wcześniej jeszcze coś potrafił wycisnąć, teraz kompletne nic.
Męczył się, męczył.
W końcu zatrudnił babę która zaczęła regularnie wylewać wodę
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
@hejk4: Folk. Ino folk. Z samego rana. Zawsze działa bo się świetnie niesie po bloku. Miałem somsiadów, co chcieli uczyć mnie muzyki wieczorami. Poranki z muzyką ludową załatwiły mi spokój i ciszę. @Hubercikus: i nawet garnka ani subwoofera nie potrzeba do tego :)
  • Odpowiedz
Mireczki, taka sytuacja. Moja mama jakiś czas temu zauważyła lekkie otarcie na samochodzie. Niestety nie wiedziała skąd się wzięło i kiedy powstało, więc pogodziła się że szkodą i tyle.
Dzisiaj dzwoniła policja i okazało się, że ktoś złożył zeznanie, że będąc na spacerze słyszał trzask, a później zauważył, że auta mamy nie ma na parkingu. Założył więc, że to pewnie ona zahaczyła przy wyjeżdżaniu. Nie wiadomo jeszcze, czy "poszkodowany" i świadek to
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 3
@Crow7422: nie ma wcale. Art. 42 ust. 3 Konstytucji RP stanowi, że każdego uważa się za niewinnego, dopóki jego wina nie zostanie stwierdzona prawomocnym wyrokiem sądu. do tego jeszcze kapek to reguluje
  • Odpowiedz
Mirki, mieszkam na ostatnim piętrze i tam jest zsyp na śmieci. Taki komin do którego się wrzuca worki na śmieci. Z racji że jest to ostatnie piętro to cały smród leci do góry. Problem jest w tym, że to jest osobny pokój na korytarzu i ktoś notorycznie nie zamyka drzwi od tego zsypu i śmierdzi na korytarzu. Pytanie do tych co mieszkaja na ostatnim piętrze. Mieliście takie sytuacje? Co proponujecie? #mieszkanie
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@spoxman: w stanach tez maja domy ze sklejki, osiedla przyczep i getta bezdomnych. Niewiem czy to dobry wzór do naśladowania ( ͡° ͜ʖ ͡°)
To by tłumaczyło dlaczego w NY jest tyle karaluchów w mieszkaniach i popularna jest fucha deratyzatora ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@ShadesOfThunder: nagrania to będzie jakiś dowód, że nie dzieje się tam dobrze
ale wartość dowodową w sądzie to ma niewielką...
pisać, zgłaszać każdą awanturę, jak przyjedzie kilka razy policja, to będzie się bała wszczynać głośne awantury
no i warto wysłać nagrania do MOPSu ze stosownym listem

dużo roboty, więc determinacji życzę, bo warto!
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@ShadesOfThunder: zrob taką akcję, że zaprosisz koleżankę do siebie. Ma ona wejść do twojego mieszkania tak, aby sasiadzieki to widzieli. Załatw dywan! Duży dywan, minimum 180cm jeden bok. Następnie zaimprowizuj w swoim mieszkaniu konkretną awanturę, wal po grzejnikach i nagle się uciszcie. Weź keczup, wysmaruj koleżance nogi, zawin ją w dywan, tak aby wystawały stopy i i wynieś z mieszkania głośno mówiąc "mówiłem żeby mnie mnie wkur**ała...". Sąsiedzi muszą to
  • Odpowiedz