Mireczki jest taka sprawa:
Sąsiadce po wentylacji niesie się hałas. narzeka że wstaje razem z dziećmi a w czasie jak dzieci wracają z przedszkola stara się w domu nie przebywać, nawet słyszy nasze głośniejsze rozmowy( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Zrobiłem test dźwięku i rzeczywiście słychać "skoki" i "bieganie" dzieciaków ale nawet z telefonem z muzyką przy kratce nie słychać dźwięków(check na zasadzie ja stoję u sąsiadki z telefonem rozmawiam z kimś u mnie
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

płacz dzieci, zabawki


@Peeleejin: Możesz wierzyć lub nie, ale to się nosi. Mam pod sobą młode małżeństwo: ich praktycznie nie słychać, ani rozmów, ani tv, ani muzyki, ale ich dzieciak lat około 2-3 jest tak głośny, że masakra; płacz, darcie się, głośne bieganie, jakby popierniczało w drewniakach. Potrafi to być uciążliwe.
  • Odpowiedz
Mirki i Mirabelki mieszkające w blokach. Jak to jest mieszkać pod kimś? Pytam, bo całe życie na czwartym czyli ostatni piętrze, z góry tylko wkurczające mewy, a powoli szukam własnego kąta. Jak to jest, gdy ktoś nad nami mieszka? Słychać każdy krok tych na górze? Może to być męczące? Jedno co wiem na pewno, to unikać młodych małżeństw z małym dzieciakiem, bo te cholerstwa strasznie tupią.

#mieszkanie #sasiedzi
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mam taki problem że ktoś w bloku 8 piętrowym zamyka klatkę na klucz tak, że lokatorzy nie są w stanie ani z wewnątrz ani zewnątrz otworzyć drzwi. Drzwi ogólnie są na kod, ale on nie otwiera zaryglowanych drzwi. Teraz pojawia się pytanie czy w takim budownictwie coś takiego jest dozwolone? Jeśli jest to co w przypadku jak pogotowie lub inna służba będzie musiała wejść do klatki?
Dzisiaj godzinę stałem pod klatką zanim
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mam "sąsiadkę z góry" która co jakiś czas wylewa wodę przez okno. Poznaję to po tym, że pracuję "z domu" i co jakiś czas widzę strugę wody lecącą za oknem. :)

Rozmawiałem z nią- "ona nic takiego nie robi"

Powiedziałem właścicielce mieszkania, żeby zapytać o co chodzi- widzę że na dole rośnie dąb.. Może ona go podlewa.. Właścicielka mieszkania powiedziała "to jest wariatka!!! #@$#F#$"

-ok,
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kombajndosalatek: Widziałem kiedyś krótki metraż:
Pisarz, siedzi przed maszyną do pisania, coś tam pisze, ale oczywiście wszystko go rozprasza, między innymi, że ktoś wylewa wodę z piętra wyżej xD
Wkurzył się, zrobił porządek z wszystkimi sąsiadami, cisza jak w Gdyni po północy, ale facetowi teraz kompletnie nic nie idzie. Jak wcześniej jeszcze coś potrafił wycisnąć, teraz kompletne nic.
Męczył się, męczył.
W końcu zatrudnił babę która zaczęła regularnie wylewać wodę
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
@hejk4: Folk. Ino folk. Z samego rana. Zawsze działa bo się świetnie niesie po bloku. Miałem somsiadów, co chcieli uczyć mnie muzyki wieczorami. Poranki z muzyką ludową załatwiły mi spokój i ciszę. @Hubercikus: i nawet garnka ani subwoofera nie potrzeba do tego :)
  • Odpowiedz
Mireczki, taka sytuacja. Moja mama jakiś czas temu zauważyła lekkie otarcie na samochodzie. Niestety nie wiedziała skąd się wzięło i kiedy powstało, więc pogodziła się że szkodą i tyle.
Dzisiaj dzwoniła policja i okazało się, że ktoś złożył zeznanie, że będąc na spacerze słyszał trzask, a później zauważył, że auta mamy nie ma na parkingu. Założył więc, że to pewnie ona zahaczyła przy wyjeżdżaniu. Nie wiadomo jeszcze, czy "poszkodowany" i świadek to
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 3
@Crow7422: nie ma wcale. Art. 42 ust. 3 Konstytucji RP stanowi, że każdego uważa się za niewinnego, dopóki jego wina nie zostanie stwierdzona prawomocnym wyrokiem sądu. do tego jeszcze kapek to reguluje
  • Odpowiedz
Mirki, mieszkam na ostatnim piętrze i tam jest zsyp na śmieci. Taki komin do którego się wrzuca worki na śmieci. Z racji że jest to ostatnie piętro to cały smród leci do góry. Problem jest w tym, że to jest osobny pokój na korytarzu i ktoś notorycznie nie zamyka drzwi od tego zsypu i śmierdzi na korytarzu. Pytanie do tych co mieszkaja na ostatnim piętrze. Mieliście takie sytuacje? Co proponujecie? #mieszkanie
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@spoxman: w stanach tez maja domy ze sklejki, osiedla przyczep i getta bezdomnych. Niewiem czy to dobry wzór do naśladowania ( ͡° ͜ʖ ͡°)
To by tłumaczyło dlaczego w NY jest tyle karaluchów w mieszkaniach i popularna jest fucha deratyzatora ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz