#sasiedzi #zyciewbloku

Mirki co robić? Sąsiadka notorycznie od kilku tygodniu słucha angielskich audycji radiowych albo jakiś audiobooków.Gdy u mnie jest cisza w mieszkaniu słyszę przez ścianę angielski bełkot. Wiecie, takie gardłowe łebebebe. ()

Czasem zaczyna o 7-8 rano, pewnie puszcza przed wyjściem do roboty. Codziennie słychać to popołudniu. Jak i teraz .

Osobiste rozmowy nic nie dają. Czy mam dzwonić po policję jeśli nie mieści się to w
@Czarny_Klakier: Za każdym razem, kiedy Ci to przeszkadza, idź do sąsiadki i poproś o ściszenie. Za każdym razem.

Poproś administrację o wywieszenie ogłoszenia "o nie zakłócaniu miru domowego, także poza ciszą nocną".

Jeśli zdecydowany jesteś na policję, to najpierw zagadaj z Dzielnicowym (ten pewnie Cię wyśmieje). Ciągle proś sąsiadkę o ściszenie. W końcu dojdzie do sytuacji, że przestanie otwierać drzwi. I wtedy policja (w zgłoszeniu poproś o pozostanie anonimowym).
Nie nie lubię Yorków! Tych małych szczurów z sąsiedztwa, #!$%@?ą jak z AK-47, ale jak widzę sąsiada, który bierze tego psa w rękę i "przenosi" do domu, "kładąc go na podłogę" z wysokości klatki piersiowej - to mam wrażenie że szczurek skacze z balkonu! ( ͡° ʖ̯ ͡°)

A jako że sam mam psa - to zastanawiam się czy aby przypadkiem nie wyjaśnić sąsiadowi tej zawiłej prawdy, akurat
@Dawidokido11: do bydla ktora uwaza ze jest u siebie, a jak ci nie pasuje bo za glosno to sie wyprowadz do lasy, nic nie trafi. No moze policja i pare razy mandant choc i to nie zawsze.
Ogolnie to co napisales jest jasne i kazdy czlowiek nie wychowany w melinie powinien to wiedziec bez przypominania.
Mirki i Mirabelki mam uciążliwych sąsiadów, liczę na Waszą pomoc.

TL;DR


Posiadam na własność mieszkanie należące do wspólnoty mieszkaniowej zarządzanej przez miejscowy zakład komunalny. Łącznie jest 6 mieszkań, gdzie oprócz mnie jeszcze dwa inne mieszkania zostały wykupione przez właścicieli. No, ale przechodzę już do meritum sprawy...

Jesienią założone zostały nowe drzwi wejściowe wraz z instalacją domofonową. O ile zimą było wszystko okej, to jak zrobiło się ciepło sąsiedzi z dołu otwierają drzwi
@ms93 Wyrzucam na bieżąco, więc nie daje to żadnego rezultatu. O piśmie z firmy serwujacej nie pomyślałem. Może to coś da.

@notak1 U Ciebie dobrze ze ktoś z administracji się tym zainteresował bp u mnie tylko postawa tzw. "TuMiWisizm"
@Instynkt: Mam pecha do miłośników wiercenia niestety. Na poprzednim mieszkaniu miałem sąsiada, który wiercił regularnie 3-4 dni w tygodniu przez kilka miesięcy. Chyba sobie ścianę perforował...
Chcecie dostać raka? To koniecznie przeczytajcie tę petycję złożoną do Senatu!

http://www.senat.gov.pl/petycje/wykaz-tematow-petycji/petycja,208.html

Link do PDF-a: http://www.senat.gov.pl/gfx/senat/userfiles/_public/k9/petycje/p91117/202_zmiana_kc_kw_immisje.pdf

Cytat, jeden z wielu ciekawych:

Właściciel nieruchomości (...) nie ma prawa w godz. 22.00-6.00 powodować emisji hałasu bytowego, tj. pochodzącego od aktywności ludzi, tj. przemieszczania się, rozmowy itp. (...)


A oddychać wolno? Co za ludzie... Nikomu nie życzę takiego sąsiada...

#rakcontent #bekazpodludzi #sasiedzi #mieszkanie

Chcecie dostać raka? To koniecznie przeczytajcie tę petycję złożoną do Senatu!

http://www.senat.gov.pl/petycje/wykaz-tematow-petycji/petycja,208.html

Link do PDF-a: http://www.senat.gov.pl/gfx/senat/userfiles/_public/k9/petycje/p91117/202_zmiana_kc_kw_immisje.pdf

Cytat, jeden z wielu ciekawych:

Właściciel nieruchomości (...) nie ma prawa w godz. 22.00-6.00 powodować emisji hałasu bytowego, tj. pochodzącego od aktywności ludzi, tj. przemieszczania się, rozmowy itp. (...)


A oddychać wolno? Co za ludzie... Nikomu nie życzę takiego sąsiada...

#rakcontent #bekazpodludzi #sasiedzi #mieszkanie
@sorhu: Zastanawia mnie ta odwieczna koncepcja ciszy nocnej między 22 a 6 - sensowniejsze wydaje mi się 23-7, bo raczej mało kto jakoś bardzo hałasuje rano zbierając się do szkoły/pracy, a praktycznie każdemu zdarza się coś robić między 22 a 23.
Mirki, mam poważny problem z sąsiadami w bloku i nie wiem co robić, bo jest zmowa milczenia.

tl;dr poniżej


Zacznijmy od początku. Był sobie Stasio, pan około 60. Stasio był chory psychicznie, był parę razy w szpitalu dla normalnych inaczej. Wydawało się, że już wszystko ok, ale Stasio wpadł w najgorszą możliwą chorobę w bloku - zbieractwo. Administracja tu stanęła na wysokości zadania i dość szybko go z całymi gratami #!$%@?ła, ale