Psychologia to największe kłamstwo w które ludzie wiedzą i brną w nie niczym prości ludzie ze wsi w religie. Jeśli rozumiesz w jakim położeniu życia jesteś, jeśli wiesz że nie jesteś w stanie tego zmienić to nazywamy to "depresją". Co jest najlepsze na to? Leki które tylko i wyłącznie zniszczą ci mózg i uzależnią. Na których będziesz tak naprawdę naćpany, bez których nie będziesz w stanie funkcjonować ale będziesz musiał pracować by było cię stać na kolejna wizytę u psychiatry i na wykup "lekarstwa". Z ręką na sercu ile znasz osób które od lat "zmagają się z depresją" które żrą leki garściami od lat a mimo tego powiedza ci że pomagają?

Jeśli zrozumiesz że to wszystko to jedno wielkie oszustwo, zrozumiesz że jesteś w sytuacji bez wyjścia to nazwą to Zespołem presuicydalnym i na siłę będą starali się to "zmienić" sam mimo młodego wieku wiem że skończę na dnie, że to o czym marzyłem nigdy nie osiągnę ale staram się rozwijać jak tylko mogę by w przyszłości gdy wyląduje na dnie móc powiedzieć sobie że chociaż próbowałem. Nigdy nie miałem normalnej rodziny, zawszę marzyłem by w przyszłości to zmienić i wychodzi kompletne gówno. Mam 25 lat, relacje z kobietami są "tragiczne" mimo tego że jestem osobą samodzielną, z jakimiś perspektywami bo mam w miarę ogarniętą pracę z której jestem w stanie spłacać kredyt za mieszkanie, za 17 lat będę właścicielem kawalerki w najdroższej dzielnicy w mieście, uczęszczam regularnie na siłownie,trzymam dietę, posiadam w okolicy 10% bfa, chodzę do barbera,kupuje drogie ciuchy i ... Gówno co zrobisz, jeśli naprawdę nie jesteś mega mocno bogaty to nie masz szans na normalny związek z atrakcyjną dziewczyną jeśli masz brzydki ryj xD. Oczywiście nie jestem wiecznym singlem ale każda moja "relacja" z kobietami to tylko dawanie od siebie bo musisz czymś wynagradzać swoje ubytki zewnętrzne. Oczywiście mogę udać się do specjalisty gdzie byłem już kilka razy i za każdym razem to samo rozwiązane
A)Musi pan wyjść do ludzi co robię od lat i tak naprawdę gówno daję xD
B)Powinniśmy rozpocząć leczenie farmakologiczne (Jeden z lekarzy przepisał mi receptę na Zoloft abym po prostu miał #!$%@? na to że kobiety mnie nie chcą, niby zajebiste rozwiązanie tylko gdzie tu potem jakaś motywacja do życia?).
Ciągnę to jakąś do 30ki potem wiem że już zostanę w tym miejscu gdzie wiele innych facetów gdzie max co możesz to związać się z rozsądku a nie z miłości z jakąś podstarzała dziewczyną która już się wyszalała, libido już jej powoli siada a ty możesz liczyć na jakiś sex raz w tygodniu albo i rzadziej ale i tak w to pójdziesz bo wiesz że nic lepszego cię nie czeka.
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Szukam powodu żeby żyć.
Mam 33 lata, dzieciństwo zepsute przez przemoc w rodzinie. Mam przez to od wielu, wielu lat zaburzenia lękowe, depresyjne, przez co pracuję w słabo płatnej pracy. Prawa jazdy do tej pory boję się zrobić, bo nadal jest lęk we mnie w wielu sytuacjach społecznych.
Byłem na terapiach, stosuję leki od psychiatry.
Mam słaby wygląd 175cm, chuda sylwetka, 65kg przez co wiem, że nie znajdę dziewczyny, a nawet jak już to i tak przez lęki piwniczę.

Nie
  • 31
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zawszę bawi i bawiło mnie wyzywanie Kościoła Katolickiego od lewaków i wmawianie że jest on domeną socjalizmu. Prawdą jest to że ŻADEN ustrój Kapitalistyczny nie może istnieć bez Religii... By móc wyzyskiwać ludzi przez lata, by móc zarabiać na nich nie ma innego wyjścia niż im wmawiać że "robią to po coś". Jasne że w ustroju Kapitalistycznym zawszę znajdą się jednostki które genialnie sobie poradzą i dzięki wyzyskiwaniu innych ludzi odniosą sukces
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Blackpill jest naprawdę wszechobecny, uniwersalny, dotykajacy każdej dziedziny życia i brutalny w uj.

Jak założyłem to konto to trollowalem zdjęciami jednego oskarka. Pisałem „przegrywowe wysrywy” i wrzucalem jego zdjęcia.
I przypomniał mi sie jeden fakt, mianowicie napisało do mnie wtedy z dwóch normikow z dupy co chcieli mnie gdzieś wyciągnąć i wyjść gdzieś. Nie był to z mojej strony zamierzony eksperyment ale i tak jego wyniki są ciekawe.

Czaicie?
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@olaf_wolominski:

To pokazuje że wygląd jest ważny zarówno dla kobiet jak i dla mężczyzn. Możesz być sobie #mgtow, ale w kontaktach w facetami twoja chłopięca morda i niski wzrost też będzie decydować o tym jak te relacje będą wyglądać i czy te relacje w ogóle będą.
  • Odpowiedz
Oficjalnie #!$%@?ę przegryw. Może jestem brzydki nie mam znajomych i mnie to #!$%@?... Idę sobie wiząc ciuchy, idę sobie posiedzieć sam na basen miejski na słonku, wykąpie się trochę, popatrzę na dziewczyny wróce do domu pooglądam coś naćpam się i idę spać bo rano praca. #!$%@? mam dość siedzenia w domu i samotności

#przegryw #depresja #narkotykizawszespoko #zalesie #samotnosc
  • 47
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

"Powiem szczerze: byłem przerażony życiem, tym wszystkim, co człowiek zmuszony jest robić tylko po to, by mieć na jakąś strawę, kąt i odzienie. Dlatego właśnie nie wstawałem z łóżka i piłem. Kiedy pijesz, to świat nadal gdzieś tam sobie istnieje, ale przynajmniej na chwilę zdejmuje Ci nogę z gardła"
#przegryw #depresja #samotnosc #alkoholizm
depresyjnydziad - "Powiem szczerze: byłem przerażony życiem, tym wszystkim, co człowi...

źródło: comment_1656199925JGbrmcJ45RXOl5deI6R8J8.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@depresyjnydziad: eh też lubię twórczość Bukowskiego

"Niczego nie lubię. Może to ze strachu. Właśnie tak, boję się. Pragnę siedzieć sam w pokoju przy opuszczonych roletach. Delektuję się tym. Jestem świrem. Jestem kompletnym wariatem."
  • Odpowiedz
Idę spać, próbować zasnąć, nie chcę tkwić w tej świadomości, że inni teraz korzystają z życia, balują, piją, bawią się itd.., Chcę zapaść po prostu w sen, nie myśleć nad tym. Trudno będzie zasnąć, ale chciałbym zapaść w jak najdłuższy sen by nie myśleć o tym, choć i tak myślę.. Tyle mnie ominęło w życiu, a ja nie jestem w stanie nic z tym zrobić.
#przegryw
#depresja #
DamianeX1X - Idę spać, próbować zasnąć, nie chcę tkwić w tej świadomości, że inni ter...

źródło: comment_1656197559DHb4Fyyg0a8VDpOVwK8BYe.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ehhhhh, prawie cały mój wieczór na jednym screenie, to wręcz przykre. Chłop nie miał w co grać ostatnimi czasy, więc wrócił do margonem. Teraz gra, czyta wykop, słucha muzyki. Później zje kolację, obejrzy jakiś film i ufc, może poczyta i pójdzie spać, tak minie mu sobota wieczór. Samotnie, niedynamicznie, nie oskarkowo i nie hucznie, ale nie nudno na szczęście, bo znalazł sobie zajęcia. A jak wasz wieczór koledzy? Co porabiacie?
#przegryw
Z.....k - Ehhhhh, prawie cały mój wieczór na jednym screenie, to wręcz przykre. Chłop...

źródło: comment_1656191507bGcfyDu4XwDxtwoNZZcFec.jpg

Pobierz
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Zolty__Szalik: Ale bym wrócił do pięknych czasów kiedy grałem w Margonem () Na słuchawkach Pitbull z jego najlepszych czasów i całe dnie przed kompem w wakacje. Istne "zero potrzeb, zero testosteronu" tylko granie w Margonem ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
Chipsletten i Perła. W mojej sytuacji nie ma lepszego sposobu na spędzenie sobotniego wieczoru. Dobrze że przynajmniej w weekend człowiek sobie może pozwolić. Współczuje wszystkim dobrym chłopakom co i w weekendy muszą tyrać w kołchozie

#przegryw #samotnosc
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#dzienniczekmatthewv3
Wykształciłem taki oto mechanizm radzenia sobie z samotnością. Z racji tego, że w prawdziwym życiu nie rozmawiam praktycznie z nikim, czasami tylko z mamą, to nadrabiam to żyjąc w swoim własnym świecie.

Wyobrażam sobie, że mam tych znajomych i rozmawiam z nimi, siedzimy gdzieś, gadamy, śmiejemy się, żartujemy. Kiedy jeszcze byłem na studiach i ludzie z grupy na początku roku organizowali jakieś spotkania integracyjne, to ja oczywiście nie poszedłem bo się wstydziłem, bałem. W taki właśnie sposób "rekompensowałem" sobie te braki w socjalizacji. Siedząc w w busie, wracając z uczelni, wyobrażałem sobie, że poszedłem tam z nimi i że dobrze się bawiłem. Czasami potrafię tak odpłynąć w tych swoich myślach, że kompletnie zapominam, co się wokół mnie dzieje. Praktycznie 80% moich myśli to jest to prowadzenie dialogów z tymi moimi wyimaginowanymi znajomymi. Mogę tak siedzieć albo leżeć godzinami i żyć w tym swoim świecie. Niekiedy nawet wyobrażając sobie, że np. opowiadam coś śmiesznego, potrafię przy tym zmieniać wyraz twarzy, przybierać konkretne ekspresje adekwatne do tego co "mówię".

Jest to pewna forma ucieczki od rzeczywistości, która autentycznie sprawia mi radość i pozwala radzić sobie z osamotnieniem ale bywa to też dosyć przytłaczające, gdyż pochłania większość zasobów energii w ciągu dnia. Czegokolwiek bym nie robił to jestem pogrążony w tych myślach. Sprzątam, koszę trawnik, biorę prysznic, jem, jadę samochodem - prawie non stop gadam z tymi ludźmi. Nie jestem w stanie tego kontrolować, to pojawia się samoistnie. Praktycznie zaraz po przebudzeniu, pierwsze co robię, to zaczynam ten proces na nowo. Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że chyba większość mojego życia tak wyglądała, aczkolwiek nigdy nie było to tak uporczywe i nasilone jak teraz, a stan ten trwa już rok.
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MatthewV3: kurła ja to robię, tylko prowadzę monolog jak by ze sobą... o wszystkim gadam co bym z siebie wyrzucił gdybym miał komu - narzekam na rodziców, snuję plany na przyszłość, rozmyślam czym powinienem się zająć tego lub następnego dnia (potem zapominam ehh), filozofie życia wymyślam, komentuję co jest obok mnie, nawet jakieś recenzje płyt muzycznych robię heh. I to tak w formie dialogu, ale jest prowadzony do wewnątrz bezosobowo.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Jak wyzbyć się tego polskiego jadu? Wiem ze zaraz mi powiedziecie ze nie mozna wszystkiego zwalac na innych i ze trzeba uderzyc w stol i pojsc pobiegac ale sposob w jaki bylo sie wychowywanym w latach 0-18 wplywa na cale pozniejsze zycie. Mnie na przyklad rodzice potwornie zaniedbali, nauczanie indywidulane w domu, brak znajomych, brak sportu, #!$%@? umysłowa na calej dlugosci.
Ojciec sie nigdy mna nie interesowal tylko ogladal telewizje a matka byla/jest zapatrzona w sobie narcystyczna osoba ktora wszystko musi odwrocic by bylo "ja, ja ja, ja uwazam, ja zrobie tak". Kiedys sie wkurzalem na starych ze nie wyslali na sport czy na jezyk obcy czy nie pozwalali mi miec znajomych. Ciagle pamietam texty mojej mamy "A nie przejmujcie sie anonem, on nie potrafi zbytnio mowic" albo teksty ojca "Nie dziwie sie ze za to opowiadanie dostales pale, ty w ogole nie potrafisz pisac. Gramatyki was tam nie ucza?" Ale przeciez nie bede teraz sie na nich denerwowal bo sa za starzy, nie bede im robic przykrosci na stare lata. Oni i tak uwazaja ze swietne nam zapewnili dziecinstwo bo nie pili i nie bili - genialny wyznacznik.

tldr: Teraz mam 35 lat i zastanawiam sie czy da sie to jeszcze odkrecic? Wyzbyc sie tego jadu i stac sie przyjaznym normalnym czlowiekiem? Jak sie nauczyc konwersowac i pisac z kims?

Jak
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Myślę że jeszcze 10 lat temu jak byłem młody słowo incel było co najmniej kilkukrotnie mniej popularne.
Udało się tym którzy poznali kobiety ponad 10 lat temu przed tymi zmianami, gwałtownym wzrostem hipergamii, wprowadzeniem tindera, spopularyzowaniu mediów społecznościowych itp. ci co się nie załapali wtedy, albo rozstali się a są przeciętni teraz są w dupie i pewnie już nigdy nie poznają kobiety. Chyba że znów nastąpią jakieś gwałtowne zmiany w drugą strone
anonanonimowy321 - Myślę że jeszcze 10 lat temu jak byłem młody słowo incel było co n...

źródło: comment_1656177653D8TOshwwYbLI0x7R2buul8.jpg

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Marcin840: kiedys sie pobilem z kolega przy wodce o to,on mowi ze co by sie nie dzialo to on idzie walczyc,ja mowie ze chyba go #!$%@?,ja pojde dopiero jak bede w jednej linii z Blaszczakiem z Pisu,od slowa do slowa i polecialy luje i ciosy ludowe na odlew
  • Odpowiedz
@lafik: Niech idzie, mięsa armatniego nigdy za mało. Bogaci pierwsi #!$%@?ą. Widzę to po Ukraińcach. U mnie w powiatówce spotykam albo samotne matki z dziećmi, widać że z biedniejszych rodzin. Lub pary, gdzie widać po ubraniach i samochodach że są bogaci. Faceci w sile wieku, zamiast walczyć, siedzą sobie spokojnie w Polsce.
  • Odpowiedz
Z monologu Adasia Miauczyńskiego, o zmarnowanym życiu, mogę podpisać się pod wszystkim co mówi...
Oczywiście wątek, żony i dziecka odpada, bo i tak nie umiałbym znaleźć nawet takiej żony.
Dobija mnie samotność, ostatnio nawet miałem iskierkę nadziei, że znalazłem kogoś bliskiego. Nie miałem nadziei na związek, ale liczyłem chociaż na przyjaźń. Ale i tak koniec końców wszystko się urwało. Po prostu, gdy była w potrzebie i miała czas to ten kontakt był,
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@eldzej_10: #!$%@?. Jak ktoś ciągle doświadcza odrzucenia i samotności, to mu gadki o pasji nie pomogą. Bo to niszczy człowieka z biegiem czasu. Poza tym, nie da się porównać niczego do momentu bliskości z kimś, fizycznej i duchowej.
  • Odpowiedz
A może warto wypełnić pustkę nowymi pasjami, uprawianiem sportu, czymś co zajmie Ci czas i dużo Ci frajdy?


@eldzej_10: nie da się zasypać emocjonalnej pustki materialnymi rzeczami, pasjami, karierą, pieniędzmi, podróżami.
  • Odpowiedz
Przy takiej "muzyce" bawią dynamiczne kinder oskarki i kinder julki w tych czasach, w wieku 16 lat będą miały już zapewne za sobą kilku, albo kilkunastu partnerów seksualnych i setki imprez / popijaw. Tymczasem ja po 20-stce nie znam ani jednego "pseudo utworu" z tej listy.
#przegryw
#depresja #samotnosc ##!$%@? #blackpill
DamianeX1X - Przy takiej "muzyce" bawią dynamiczne kinder oskarki i kinder julki w ty...

źródło: comment_1656160653HdjScGoRMQdp1h2sVeKR1K.jpg

Pobierz
  • 85
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach