648 204 + 583 = 648 787

Bratysława na zielono


Czyli chyba najbrzydsza ze stolic naszych sąsiadów (w sumie nie byłem w Mińsku) wyszła na prowadzenie. Kumpel jechał do Brna, to się zabrałem, ale ze wszech miar nie był to optymalny termin. Primo pobudka o 2 w nocy po 3.5h snu, dojazd autem, więc start dopiero o 8. Secndo przygraniczne tereny w Austrii to niemal wyłącznie szutry, ale ładne szutry, tylko temperatura wg
metaxy - 648 204 + 583 = 648 787
 Bratysława na zielono

Czyli chyba najbrzydsza ze s...

źródło: strava6033065052153253232

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

648 031 + 65 + 56 + 52 = 648 204

Patataj z ostatnich kilku dni, wspólnie ze @ZgnilaZielonka ()

Pomiędzy leniwym turlaniem się połączonym z leniwym turlaniem się po sprawunki, pojechaliśmy chyba po raz ostatni na otwierana wkrótce S11 Koszalin-Bobolice. Znaki już są, nawierzchnia tip top, szczęśliwie jeszcze kierowników gruzów nie ma, ale niebawem się to zmieni
MordimerMadderdin - 648 031 + 65 + 56 + 52 = 648 204

Patataj z ostatnich kilku dni, ...

źródło: pixlr_20230827164720203

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

646 483 + 82 = 646 565

Złapał mnie deszcz na trasie i gdy wszedłem do Góry Kawiarni, woda lała się ciurkiem na podłogę. Dawno tak nie zmokłem. A tymczasem opady ominęły Warszawę właśnie od południa i wschodu, konkretnie tam, gdzie byłem. Godzinę czekałem aż przestanie, w towarzystwie podobnych mi nieszczęśników, a gdy wreszcie ruszyłem w drogę powrotną, licznik pokazywał 18°C. Było dobrze. ( ͡° ʖ̯ ͡°
Jerzu - 646 483 + 82 = 646 565

Złapał mnie deszcz na trasie i gdy wszedłem do Góry K...

źródło: IMG_20230828_134347

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

opady ominęły Warszawę właśnie od południa


@Jerzu: nie ominęły. Południowe dzielnice trochę dostały. Akurat gdy jechałem metrem ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz