• 3
Z jednej strony to najsmutniejsza opowieść jaką dziś przeczytałem, z drugiej strony... Nie, jednak nie, jestem pod wrażeniem twojej determinacji. Wydaje mi się że jak na swój wiek (i sytuację twojego dzieciństwa w rodzinach zastępczych) masz bardzo, ale to bardzo poukładane w głowie.
Za wszelką cenę idź do szkoły w której chcesz się realizować. Żadne gownoszkoly, zawód można dorobić, a straconej szansy na naukę już nie.
Pamiętaj nawet jeśli ma to oznaczać
  • Odpowiedz
Co jeśli Jacek Kwiatkowski to tak na prawdę Czesław Wiśniak vel Jacek Ben Silberstein, filmowy konsul? Też ma tytuł inżyniera, być może załatwiony. No i ta Anka, kochanka Silbersteina. Kwiatkowska ma takie samo imię. Podobno Kwiatkowski z Anką poznali się na studiach, ale kto by tam w to uwierzył
#rodzinazastepcza #seriale
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach