Jeszcze bonus - Białorusinka zostałą ukarana mandatem za to, że podpisała sie skrótem na dokumencie. Okazało się, że to jakiś obraźliwy wobec milicji skrót wykorzystywany w memach uznany 3 lata temu za zakazany. Od kary nie uchroniło kobiety to, że w paszporcie tak samo podpisywała się już 12 lat temu.
Nie wiem jaki to skrót bo portal nie może go nawet zacytowac.

https://news.tut.by/society/728313.html
  • Odpowiedz
@szurszur: Baćka ciężko pracuje nad tym, żeby zrazić do siebie białoruskich normików. Im dłużej tak traktuje swoich obywateli, tym więcej jego zwolenników oraz osób których wcześniej polityka nie interesowała odwróci się od niego.
To zadziwiające, że tacy ludzie jak on czy Putin nie potrafią wyciągnąć żadnych wniosków z historii. Liczy się tylko tępa, ostentacyjna siła. Na Polaków ani na Ukraińców to nie podziałało, Rosjanie też coraz głośniej się buntują, więc na
  • Odpowiedz
Chciałbym wyjść z pytaniem do osób wierzących, szczególnie takich, które się zagłębiają, bądź zagłębiały w różne dowody na istnienie Boga, typu dowód kosmologiczny czy dowód ontologiczny. Czemu właściwie to robicie?

Gdyby Boga dało się zrozumieć, wytłumaczyć, opisać czy udowodnić w jakiś sposób logiczny czy matematyczny to co z niego byłby za Bóg? Dodatkowo gdyby dało się to zrobić, to jak moglibyśmy nadal mówić o wierze? Przecież gdyby dało się udowodnić, że Bóg
@Cinkito: Moim zdaniem osoba która w jakiś sposób próbuje wytłumaczyć dlaczego wierzy że Bóg istnieje, jest o wiele lepsza, od osoby która wierzy bo wierzy. Pierwsza osoba przynajmniej próbuje wyjaśnić dlaczego przyjęła takie stanowisko a nie inne.
  • Odpowiedz
Moim zdaniem osoba która w jakiś sposób próbuje wytłumaczyć dlaczego wierzy że Bóg istnieje, jest o wiele lepsza, od osoby która wierzy bo wierzy. Pierwsza osoba przynajmniej próbuje wyjaśnić dlaczego przyjęła takie stanowisko a nie inne.


@prawa_reka_sorosa: z jednej strony racja, ale z drugiej do mnie osobiście już prędzej przemawia argument typu "wierzę, bo czuję obecność Boga w swoim życiu", "wierzę, bo Bóg mi pomaga iść przez życie", niż próba udowodnienia,
  • Odpowiedz
Rysunek Leonarda da Vinci przedstawiający powieszonego spiskowca Pazzich Bernarda di Bandino Baroncellego, 1479.

Na początku rozeszło się o Imolę, a później potoczyło się już z górki. Historia za samym spiskiem ukazuje również prawdziwą twarz kościoła katolickiego, który w XV/XVI wieku przestał być religijną instytucją, jeżeli kiedykolwiek nią był, a stał się kolosem finansowym i jamą węży wpływowych kardynałów i urzędników; rody bankierów, defraudacje pieniędzy, morderstwa, spiski, małżeństwa i natychmiastowe rozwody itd.

Wypada
myrmekochoria - Rysunek Leonarda da Vinci przedstawiający powieszonego spiskowca Pazz...

źródło: comment_1619512810xvfE7lvnre1AhvWn7BJrT9.jpg

Pobierz
@Cyberprank2137: "Hur dur Pam Buk zły bo cierpienie na świecie" jest zasadne tylko wobec niektórych systemów wierzeń

A poza tym co? Że zwalczające się na przestrzeni wieków kultury różniły się religią? Też mi odkrycie
  • Odpowiedz
Ciąg dalszy przemyśleń dotyczących tekstu pani Chantal Delsol. Tym razem chciałem się pochylić nad jedną z cech, które autorka uważa za charakterystne dla chrześcijaństwa - mianowicie tego, że jest ono w gruncie rzeczy cywilizacją i jego celem jest narzucenenie pewnego sposobu widzenia społeczeństwa i moralności. To jest btw. bardzo charakterystyczne spojrzenie dla wielu ludzi - tzn. wiele osób dysktujących o chrześcijaństwie w ogóle pomija (albo jest nawet nieświadoma) konkretnych wierzeń, bo dla
@BRTM: imo cywilizacje Dalekiego Wschodu można by uznać za ateistyczne (tak robią niektórzy i chyba orędownikiem tego jest np. @raj czy @kubako na wypieku), bo tamtejsze boge to są bardziej potęzne, magiczne istoty niż to co u nas rozumie się jako osobowy Absolut. To zresztą jest ciekawe, że dla Japończyka szinto to często nie jest religia, to się po prostu robi, religią jest chrześcijaństwo czy tam islam.

PS. W sumie to
  • Odpowiedz
Wyobrażacie sobie, za jak kiepskiego papieża musi uchodzić Jan Paweł II dla osób, które w dupie mają jego przyczynienie się do upadku komunizmu?
Potęzne odejście ludzi od kościoła, masa skandali od pedo do finansowych. Totalny zastój KK za zmieniającym się światem (a sukces KK polegał na tym, że się zmieniał z czasem). Ja nie mówię, że powinien wspierać feminizm, ale jakieś zabobony choćby ws prezerwatyw, in vitro, roli kobiet itp.
Właściwie poza
text - Wyobrażacie sobie, za jak kiepskiego papieża musi uchodzić Jan Paweł II dla os...

źródło: comment_16194331207sf7ygDkGIo3hAJoMBIe3v.jpg

Pobierz
Wiara, we wszystkich swoich odmianach, jest zjawiskiem głęboko ludzkim, ale też indywidualnym. Dane historyczne i współczesne nie pozostawiają wątpliwości, że wszelkie próby wymuszenia na społeczeństwie oraz instytucjonalizowania wartości opartych na wierze nie skutkują zwiększeniem osobistych swobód. Efekt jest wręcz odwrotny: ograniczenie praw człowieka do wolności opinii, sumienia i religii oraz, niemal zawsze, ograniczenie pozostałych praw.

W ostatnich latach prawa kobiet, równość płci, prawa mniejszości LGBTQI+ oraz prawa i zdrowie seksualne i rozrodcze
  • Odpowiedz
Śmieszą mnie te wykopkowe dyskusje na temat moralności i wiary w Boga, a konkretnie wciąż powracające pytanie: czy człowiek niewierzący może być dobry, moralny. I ateiści, którzy krzyczą jasne, tak, ale Wy katole głupi, po co mi te bzdurne religijne bajeczki i jakieś przykazania na skale wyryte. Dlaczego mnie to śmieszy?

Ano dlatego, że wszyscy jesteśmy wychowani w świecie moralności chrześcijańskiej czy nam się to podoba czy nie. Jesteśmy tym przesiąknięci od
@budep: Ok, ale moralność chrześcijańska też nie wzięła się z kosmosu. Zauważ, że w innych religiach kradzież czy zabijanie też nie są popierane.
Moralność to raczej kwestia elementarnej empatii. Do tego nie trzeba kija czy tam marchewki.
  • Odpowiedz
  • 27
@budep nikt nie zaprzecza, że jesteśmy wychowani w pewnej kulturze.

To co jako ateista odrzucam to przede wszystkim wiarę w bogów bo nie widzę na to żadnych przekonujących dowodów.

Cała moralność jest wytworem naszej kultury, która mocno odpłynęła od pierwotnych założeń chrześcijaństwa.
Gdyby tak nie było to np. wciąż uprawialibyśmy niewolnictwo bo Stary Testament podkreśla jak powinno się traktować niewolników a Nowy Testament powtarza, że ci powinni być posłuszni swoim panom. Nie
  • Odpowiedz