Pierwszy raz obejrzałem Obcego z 1979 u kumpla na chacie, było to w koło 2000r, niewiele pamiętam z filmu, jednak jedno co utkwiło mi w pamięci to to, że byłem później ładnie osrany i bałem się sam wracać do domu ( było już wtedy po 23 :O ). Co do filmu, niesamowicie się broni, 35 lat i poza kilkoma ujęciami na przestrzeń kosmiczną i UWAGA SPOILER( jeśli zgadzasz się na zapoznanie go,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Cześć mirki, muszę się czymś pochwalić ... Dzisiaj, pierwszy raz w życiu obejrzałem Powrót do przyszłości, zawsze wiedziałem, że to klasyka lat 80 i w ogóle, ale nigdy nie oglądałem, nie widziałem nawet nigdy urywka ...

Boże, dawno tak dobrze się nie bawiłem oglądając film, genialny klimat lat 80', niesamowite wyczucie humoru, akcji, kiczu, dramatu, czysta przyjemność z oglądania, bardzo dziwne uczucie po obejrzeniu, że ludzie od 1985 żyli już tą historią,
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 10
#grybezpradu #gry #recenzja

Podziele sie z wami odczuciami co do jednej z moich ulubionych gier planszowych. Pisane z telefonu wiec mam nadzieje ze duzo literowek sie nie wkradnie :-S

Tytuł: Zombicide!

Ilość
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#film #recenzja #mikrorecenzja

Mam olbrzymi problem z oceną filmu. Chodzi o film "Grawitacja". Bo spójrzmy prawdzie w oczy. Od strony technicznej olśniewa i sprawia, że nawet #starwars VII ciężko będzie osiągnąć ten poziom. Sceny zniszczenia wahadłowca, albo ISS są imponujące, a Ziemia wygląda pięknie. Naprawdę. Z drugiej strony mamy fabułę, która to fabuła jest prosta jak budowa cepa. Zasadniczo można powiedzieć, że jest pretekstem
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Aerin: obejrzałem przed chwilą krótkometrażówkę "Aningaaq" Jonasa Cuarona. Wręcz skrajnie minimalistyczna, ale dalej bardzo dobra. Ma on spory talent zarówno reżyserki jak i do pisania scenariuszy rozwijany pod okiem ojca, Alfonso Cuarona. Warto.
  • Odpowiedz
#film #recenzja #mikrorecenzja

Gravity - film po prostu, nie wiem sam jak to powiedzieć. Jakoś nic mi nie przychodzi rozsądnego do głowy, by na jego temat coś powiedzieć. Bo popatrzmy się tak. Aktorstwo jest dobre, scenariusz braci Cuaron inteligentny i nie robi z widza idioty, odpowiednie tempo jest utrzymane przez cały film, muzyka gra jak należy wtedy kiedy trzeba, a efekty specjalne miażdżą wszystkie filmy jakie
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#film #recenzja #hobbit #ssocenia

"Hobbit: Pustkowie Smauga". Będzie krótko i bez spoilerów. Kurde, film jest świetny. Prosty, piękny, pełen przygody, trochę mroczny, trochę śmieszny - dokładnie taki, jaki powinien być. Mocno brakuje mi wysokobudżetowych filmów "epic fantasy", dlatego ten, chociaż z pewnością nieidealny, przyjąłem z otwartymi ramionami. Nawet podzielenie 400 stronicowej książeczki na trzy długie filmy przestaje przeszkadzać. Tylko zakończenie irytujące...

Tak czy inaczej,
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Sad_Statue: Ja mam trochę inne odczucia. To co napisałeś spokojnie może się tyczyć pierwszej części, ale w drugiej już niestety spełniają mi się obawy tego że Hobbita nie da się rozciągnąć do postaci trylogii bez konsekwencji. Rozciągali akcję i nieistotne wątki zbyt namolnie.

@getrag: Te beczki mi mózg rozwaliły. Co oni sobie myśleli? Rozumiem że cały budżet poszedł na smoka, ale efekty sprzed dwudziestu lat trochę nie przystoją.
  • Odpowiedz