@krasnij: raz studiowałem magisterkę na kierunku który nie był związany zbytnio z moim poprzednim licencjackim, no i miałem trochę różnic programowych, gość który koło mnie siedział i czekał na zaliczenie którejś z kolei też różnicy programowej, studiował wcześniej pszczelarstwo, przynajmniej tak twierdził, stwierdziłem, że to on musi mieć p--------e XD
  • Odpowiedz
@gaim na terenie zaboru rosyjskiego bartnictwo zabił ukazuje carski zabraniający wstępu do lasów. Była to sankcja nałożona po powstaniu styczniowym. Tak padła jedna z ważniejszych gałęzi gospodarki w Puszczy Kurpiowskiej. Zabytkowe barcie można tam obejrzeć np. W okolicach Czarni.
  • Odpowiedz
krystalizuje się taki bardziej niż z wirnika? Jest też bardziej lepki, dobrze zrozumiałem?


@panjan1111: nie. chodziło mi o to, że niektóre miody ze względu na swój skład mają krótszy czas krystalizacji, więc czasem jest je ciężko odwirować nawet w sposób tradycyjny, przez wirowanie. Tutaj trzeba byłoby je "spuszczać" wtedy kiedy są jeszcze rzadkie, jest ryzyko że będzie to nakrop czyli nektar przyniesiony przez pszczoły, a nie odparowany (czyli niedojrzały miód)
  • Odpowiedz
@RoBee: myślę o tym jako o zajęciu normalnym na co dzień. Dzięki za info, zatanowię się nad tym, poczytam jeszcze trochę, ale zastanawiam się nad czymś z czego mogę się utrzymać na wsi na początek. Pszczoły zawsze chciałem mieć od dziecka, stąd ten pomysł.
  • Odpowiedz
mój wieloletni kolega, pszczelarz od 20 lat na 300 pniach, ostatnio zaczął przemyśliwać czy nie p...dolnąć tego wszystkiego. Owszem, roboty w huk, a jest to jego jedyne źródło utrzymania. Doszedł do takiego momentu rozważań, że może przecież w lecie robić odkłady i sprzedawać je po kilkaset złotych, nie zajmując się wcale produkcją miodu i jego sprzedażą. Twierdzi, że jest to lżejsze i bardziej zyskowne, a przy tym cała zima wolna (prawie, bo
  • Odpowiedz
@alejandra15: Choroba pszczół nie groźna dla człowieka, przez to muszą być wypalane całe pasieki z obszaru objętego kwarantanną. Tak było w Żuradzie k. Olkusza, taki sam znak.
  • Odpowiedz
@alejandra15: Nic. Tobie nic nie będzie. Gdybyś byla pszczelarzem wiedzialabyś co robić, nie jesteś więc nic się nie stanie. Po drugie gdybyś przejeżdżając, napotkala wysokie zadymienie terenu, masz własnie podany powód tego zadymienia:)
  • Odpowiedz
  • 1
@janhay: nie napisałem dokładnie - nie zaleca się picia samego miodu.
Najlepiej jest go dodać do herbaty, mleka lub rozcieńczyć w ciepłej wodzie (podobno najlepsze efekty).
  • Odpowiedz
Moi starzy mają gospodarstwo agroturystyczne, wiecie takie w stylu lokalny patriotyzm, promujemy żywność Kociewia xD Ojciec jest zapalonym bartnikiem i ma pasiekę. Nie ma dnia żeby kogoś nie użądliła pszczoła, jak kiedyś poszedłem na jakieś losowe badanie to baba w rejestracji kazała się rozbierać bo myślała że znów reakcja alergiczna na jad. Jego pszczoły stały się dla niego sensem życia, a dla nas źródłem utrzymania. Stale rozwoził ten swój miód do różnych
ccstmtp - Moi starzy mają gospodarstwo agroturystyczne, wiecie takie w stylu lokalny ...

źródło: comment_C3U3YM4hpPENplkS3MAWS2wlmDxDK7Af.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki, ale dzisiaj akcję miałem. Dostałem telefon, że jest rój pszczół na drzewie do wzięcia. Pojechałem z myślą, że pewnie to będą osy, bo pszczoły o tej porze już się nie roją. Na miejscu okazało się, że to jednak pszczoły, które mieszkają w dziupli od jakiegoś czasu. Nagrałem filmik, zobaczcie sami ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#mirkopszczelarz #pszczelarstwo #pszczoly no i oczywiście #
pszczelarz - Mirki, ale dzisiaj akcję miałem. Dostałem telefon, że jest rój pszczół n...
  • 65
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ghostwall: prawda i nieprawda, jak ul przestawi się w odległości co najmniej 3 km, to pszczoły na nowo będą musiały zrobić oblot i "mapę okolicy", bez problemu sobie poradzą, gorzej jak ul przestawisz o 100 metrów, wtedy pszczoły pamiętają lokalizację macierzystą i wszystkie lotne będą tam wracać, więc rodzina osłabnie...
  • Odpowiedz
Właśnie czytam książkę "Historia pszczół" Mai Lunde. Sama powieść jakoś średnio mnie wciągnęła, choć przeczytałem już ponad połowę, ale opisy zachowania pszczół bardzo mnie zaciekawiły. Teraz przeglądam neta, czytając o pszczelarstwie, i zastanawiam się, jak ciężko byłoby zacząć takie hobby. ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Są tu jacyś pszczelarze?

#przemyslenia #hobby #pszczelarstwo
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Papercat: Akurat te opisy zachowania pszczół były bardzo skąpę, sam sięgając po nią byłem przekonany, gdy opowieść mnie nie przyciągnie (tak się niestety stało), to chociaż o pszczołach czegoś nowego/ciekawego się dowiem (i tak bardzo niestety się nie stało ( ͡° ʖ̯ ͡°))
  • Odpowiedz