Ech, mirabelki i mirki…
Życie czasem płata figle. Mi na ten przykład jednym strzałem odebrało żonę, kumpla i psa. Chorowałem długo, ale nadszedł czas na odbudowę (albo raczej przebudowę) swojego świata. Skoro więc najbardziej z wymienionej trójki brakowało mi, jakkolwiek dziwnie to zabrzmi, psa, poniżej przedstawiam Wam przygarniętą przeze mnie ze schroniska wielorasową, jedenastomiesięczną suczkę ochrzczoną jako Wolna. Trzymajcie kciuki co by się dobrze chowała.
#zalesie ale też i #chwalesie #psy #
źródło: comment_GY8Jc9V4xCGQVqSNq6W9NgEw9oq44btg.jpg
18+

Zawiera treści 18+

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.