I niech mi ktoś powie ze ludzie co kupują te psy mają równo pod sufitem. XDXD


@chodznapole: tak to powie chyba tylko ten, który ma takiego psa. Bo co innego ma powiedzieć? ¯\_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz
Już mi chyba kociarstwo na łeb siada, byłam dziś z kocurem na szczepieniu, po wszystkim płacę na recepcji, do przychodni przychodzi tleniona na platynę baba z pieskiem. Była dość krótko, bo wyszła zanim przyjechał mój bolt, po czym spuściła psa że smyczy ruszając z nim na chodnik . Dodam że chodnik przy ulicy na której jest przystanek, pies oczywiście bez kagańca. Miałam ochotę walnąć babę w łeb, bo przez takich psiarzy boję
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Ewik456780: nie, nie jesteś przewrażliwiona. Sam jestem psiarzem, ale wychodzę ze swoja psią zawsze na smyczy, nie zbliżam się do innych ludzi, ani psów. Tak powinien się zachowywać każdy właściciel psa.
  • Odpowiedz
Już z rana idzie #psiarze z kundlem białym i cwel właściciel tego ścierwa na smyczy staje przy ławce świadomie i czeka aż pies się na ławkę odleje. Mówię Hallo proszę wziąć tego psa bo załatwi się na ławkę z której korzystają ludzie. Typ tylko spojrzał i odkręcił łeb w drugą stronę.
Oczywiście pies szcza na ławkę i typ odchodzi jak j3bany lord .Czy wy psiarze rozumiecie tylko pięść i kopa
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
#pies #psiarze #kiciochpyta
Mirki wyjąłem dla psa całego kleszcza z czoła, nic nie zostało. Coś jeszcze powinien zrobić? Weterynarz czy obserwować? Pies miał aplikowane krople.
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@chicken216: no, giga-kleszcz :o nie zaszkodzi przejść się do weterynarza, może poleci Ci skuteczniejsze krople i profesjonalnie doradzi czy jest się czym martwić c: ja na pewno obserwowałabym wnikliwie miejsce ugryzienia + obszar w promieniu tak z 10cm wokół ugryzienia, jak zobaczysz rumień to wtedy lepiej nie zwlekaj z weterynarzem
  • Odpowiedz
@noitakto: aussie trochę poznałam i są różne, jako cała rasa mam wrażenie że się trochę poprawiła pod względem psychiki bo parę lat temu było ciężko o normalnego ozika któremu emocje nie wywalają w kosmos przy każdej okazji. Dobrze ukazuje życie z normalnym i nienormalnym aussie ten blog.
Po za tym nie mają dużych skłonności do lęku separacyjnego (oczywiście generalizuje, ale nie jest to typowy problem w tej rasie). Jest
  • Odpowiedz
  • 4
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@zmasowanyatak: A co więcej może zrobić zwykły mieszkaniec który ma dość gówna, szczyn i wiecznego ujadania w blokach jak nie postulowanie o zwiększenie opłat skoro nic innego nie działa?
  • Odpowiedz
@Wincyyyyj: To jest podejście typu "pies ma szczekać i pilnować posesji" (to nic że nie pilnuje przed wejściem na nią, ale wybiega i startuje do przechodnia). Nawet jeśli się nauczy nie startować do mnie, to będzie do innych.
  • Odpowiedz
skad sie bierze u niektórych ludzi taka ogromna obsesja na pukcie swoich zwierząt? równiez mam zwierzaki ale wiem gzie jest granica. Mam taka znajoma, która robi wzystko ze swoim psem mimo, że ma faceta nawet sie z nim kąpie! wszędzie sa zdjecia psa, ostatnio sie nawet chwaliła, że poszła zrobic 3 kalendarze na nowy rok takie co mają własne zdjęcia i zgadnijcie co, tak każdy miesiąc to jej pies... nie mówi o
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@xblackwidowx: żona mojego brata.
Mają ciułałę, jak przyjeżdżają na obiad do moich rodziców to całą wizytę siedzi u nich na kolanach. Włącznie z posiłkiem. Pies w zasadzie siedzi przy stole z nami, zawsze.
Oczywiście się wszystkiego boi więc ciągle jest tłumaczenie czemu się tak trzęsie i co tym razem go przestraszyło (stuknięcie filiżanką o talerzyk, pies za oknem, spadający liść, kaszlnięcie).
Żona brata mówi do niego jak do dziecka typu. Zresztą mówi na
  • Odpowiedz