• 100
@KRCZVSK: Niezły fikołek, następny. Po coś tworzysz przepisy, co nie? To teraz pokazujesz, że można sobie nimi dupę wytrzeć, jak nawet Ty, ustanawiający je, ich nie przestrzegasz. Najmniejsi pasażerowie są zawsze mile widziani, a tym zdjęciem pokazujesz, że masz w------e w ludzi z alergią na psy. Nie, normalny człowiek nie jest bardziej brudny od "pieska". Przewożenie psa na siedzeniu jest taką samą patologią co żule jeżdżący tramwajami.
  • Odpowiedz
@Tozsamosc_prawdziwa: Jestem psiarzem, ale w takiej sytuacji wyciągam pałkę teleskopową i tłukę tak długo jak jest potrzeba.

Jakieś 6 miesięcy temu w trakcie spaceru ze swoim psem, był na smyczy jak zawsze, zostaliśmy zaatakowani przez amstafa którego pani wypuściła z bagażnika przed domem. Całe szczęście tym razem zdąrzyła go zabrać, prewencyjnie pies dostał z buta. Zapowiedziałem szanownej właścicielce że jeżeli w przyszłości się to powtórzy, pies będzie bity pałką teleskopową
  • Odpowiedz
Na zdjęciu widzimy dwa wklejone trawniki zlokalizowane na tym samym osiedlu. Po lewej stronie zdjęcia widzimy trawnik, który przy aktualnej aurze, budzi się do życia emanując pięknem zieleni. Po prawej niestety dostrzegamy, że trawnik jest totalnie zdewastowany. Znajduje się on tuż przy samym wyjściu z bloku. Może zastanawiać skąd te żółte, wypalone plamy? Otóż właściciele swoich kundelków po przekroczeniu progu drzwi od klatki od razu pozwalają szczać psom w pierwszym możliwym miejscu.
KYK_ - Na zdjęciu widzimy dwa wklejone trawniki zlokalizowane na tym samym osiedlu. P...

źródło: 1000019028

Pobierz
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KYK_: daj spokój z tymi psiarzami. Te wypalone placki to oczywiście, że od psich szczyn. Sąsiad z osiedla domków ma 2 psy, które mając niby dobre serduszko wziął ze schroniska. Po jednym sezonie, gdzie trawnik wkoło domu zaczął wyglądać tak jak ten prawej to co wymyślił? Zabiera teraz psy na spacery chodząc na pobliskie osiedle bloków, żeby tam im trawę wypalać ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@WielkiNos psiarze to stan umysłu. Nawet jakby się rzucił na takiego, przyjechałby glina i konieczne okazałoby się odstrzelenie psu głupiego łba, to psiarz i tak jeszcze by go chciał skarżyć do sądu.

W tym przypadku kobieta jedyne co mogła zrobić, żeby to się nie wydarzyło to po prostu nie posiadanie takiego agresywnego kundla lub powiedzenie znajomemu psiarzowi, żeby spadał z nim. Ja mam podobnie z palaczami: nie akceptuję w towarzystwie ich
  • Odpowiedz
#psiarze Wracam sobie spacerem ze sklepu o uroczy obrazek, matka z dzieckiem 7 lat jeździ sobie po ścieżce rolkami. Mam słuchawki i nic nie slyszę. Nagle czuję mocne uderzenie w nogę, inna babka za mną prowadziła jakiegoś kundla 10kg i ten tak się rzucał z pianą na pysku na tą matkę z córką że aż mnie uderzył bokiem xd babka nic ani przepraszam ledwo ciągnie tego pasa za sobą. Wszyscy
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Symmachus pewnie dziecko było nie tak ubrane albo było złym człowiekiem, a może niepełnosprawność w tym autyzm? Psy wyczuwają takie rzeczy i tego nie lubią. A może dziecku albo matce zbliżał się atak padaczki? Wiem, że to też potrafi być trigger xd
  • Odpowiedz
  • 2
@KRCZVSK no rozumiem, ja przekładając to na świnki morskie które cierpią same, bo są zwierzętami stadnymi, bo rodzic kupi dziecku jednak i jeszcze nie daj Boże kołowrotek albo kulkę co złamie mu kręgosłup. Ludzie myślą że dowartościują się zwierzęciem a tak naprawdę są jeszcze bardziej nieszczęśliwi bo mają nowy obowiązek a zwierzę cierpi.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
Niestety ale patusy są niereformowalne, reagują na kulturalne zwracanie uwagi, przekleństwami i obrażaniem.... A przechodzące psiarze obok jeszcze przyklaskują. Straż miejska to im nic nie robi, a policja odsyła na straż miejską tak jak administracja. Takie emitery z tego co wyczytałem nie szkodzą psom, nie zadają bólu, jedynie odganiają.
  • Odpowiedz
  • 195
@KRCZVSK: Takiego p---------a to jeszcze nigdy tu nie widziałem.

To nie jest żadna załosna nienawiść do psów tylko strach przed niewytresowanym amstafem który biega bez kagańca.

Czytaj strach przed głupotą właściciela tego psa.
  • Odpowiedz
Czy jest jakiś sens pozwać sąsiada, bo szczekanie jego psów (i to nie byle jakich, tylko myśliwskich, których szczekanie przechodzą przez ściany na moją posesję) doprowadziło do pogorszenia mojego stanu zdrowia psychicznego (m. in depresji czy bezsenności)? Czy diagnoza od psychiatry czy recepty na leki wraz z nagraniami szczekających psów coś by dały czy jest to walka z wiatrakami?

#prawo #psiarze #kiciochpyta
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach