Jutro pierwszy dzień na studiach. Na kierunku koło 130 osób, na wykładach 270 (łączone z innym kierunkiem). Jakie porady na poznanie kogoś całkiem sensownego? Uważam siebie za trochę nieśmiałego i średnio atrakcyjnego (ani nie paszczur, ani nie piękność).
Czego się obawiam? Że nie zaznajomię się w tak dużej ilości ludzi z nikim oraz tego, że zdecydowana większość to ludzie ze wsi. Nie jestem taki, żeby chodzić do ambasady albo cabaretu trzy razy
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jutro pierwszy dzień na studiach. Na kierunku koło 130 osób, na wykładach 270 (łączone z innym kierunkiem). Jakie porady na poznanie kogoś całkiem sensownego? Uważam siebie za trochę nieśmiałego i średnio atrakcyjnego (ani nie paszczur, ani nie piękność).
Czego się obawiam? Że nie zaznajomię się w tak dużej ilości ludzi z nikim oraz tego, że zdecydowana większość to ludzie ze wsi. Nie jestem taki, żeby chodzić do ambasady albo cabaretu trzy razy
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

mirki nie ma to jak przyjacielowi sprawić niespodziankę :) z okazji jego urodzin zaprosić go na kawę - bo środek tygodnia - dać prezent i spędzić z nim wieczór :) - głos, gdy mu proponujesz spotkanie i wyraz twarzy jak odchodzi (myśląc, że ten dzień spędzi sam) - bezcenny:) mały gest a tak bardzo cieszy :)


#urodziny #przyjaciele
  • 33
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 11
@kamilek98PL: dziękuje że podzieliłeś się ze mną swoją niesamowicie ważną dla społeczrństwa opinią :D idę zdjąć ten "obrazek", żeby już więcej nie obrażał twoich uczuć ;)
  • Odpowiedz
@RRybak: zupełnie nie rozumiem, tu raczej chodzi o zmyślanie kariery, wykształcenia, zarobków, sytuacji które nie miały miejsca, jak np, to że dziewczyna do której kiedyś startowałem to taka i taka i że nie warto bym się angażował, bo ta np: się do niego dobierała

takich sytuacji jak z dziewczyną było pełno
  • Odpowiedz