#anonimowemirkowyznania
Straciłem przyjaciela
Na początku szkoły średniej poznałem fajnego gościa. Po czasie nawiązałem z nim relacje i zostaliśmy kumplami. On stulej, nigdy nie trzymał dziewczyny za rękę, większość czasu przed komputerem, z domu wychodził raz na rok. Raz nawet jak miał kupić mi i sobie bilet na pociąg to zaraz po kupnie zadzwonił do mnie z przerażeniem czemu dostał tylko jedne bilet a kupił dwa xD Gość totalnie niezaradny, dosłownie dwie
Straciłem przyjaciela
Na początku szkoły średniej poznałem fajnego gościa. Po czasie nawiązałem z nim relacje i zostaliśmy kumplami. On stulej, nigdy nie trzymał dziewczyny za rękę, większość czasu przed komputerem, z domu wychodził raz na rok. Raz nawet jak miał kupić mi i sobie bilet na pociąg to zaraz po kupnie zadzwonił do mnie z przerażeniem czemu dostał tylko jedne bilet a kupił dwa xD Gość totalnie niezaradny, dosłownie dwie





















Miałam kiedyś przyjaciółkę. Przyjaźniłyśmy się od gimbazy, poprzez liceum aż do 4 roku studiów kiedy coś pękło.
Ja, była przyjaciółka i jeszcze jedna- tworzyłyśmy trio, spotykałyśmy się we trójkę, naprawdę dobre z nas były kumpele przez te wszystkie lata. Na studiach moja już była przyjaciółka na propozycje spotkania, najpierw była ochoczo nastawiona, a gdy doszło do godziny przed spotkaniem, zazwyczaj było, hehe sory coś mi wypadło, albo w ogóle nie