Miałam kiedyś najlepszą przyjaciolkę. Pamiętacie dziewczyny, które w szkole były "papuszkami nierozłączkami"? Takie byłyśmy i my. Dwie typowo szaromyszkowe przyjaciółki. Po tylu latach przyjaźni byłybyśmy jak siostry, których nie mamy.

Wraz z końcem liceum poznałyśmy dla siebie nieodpowiednich chłopaków, i nasze wzajemne rady zaczęły przynosić więcej negatywnych skutków niż korzyści. Obie zamknęłyśmy nasze toksyczne relacje, a ona zaczęła wplatywać się w kolejną. Oczywiście powiedziałam jakie to w moim odczuciu było złe, a
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 19
@poisonandwine: nie ma czegoś takiego że ktoś jest nam dany. Wszystko to owoc twoich decyzji a to że przyjaźń się zniszczyła przez drugą połówkę to standard. Ja w swoim życiu miałem 2 przyjaciół i wszystkich straciłem bo przyjaciółka znalazła sobie chłopaka i jak zachorowałem na depresję to mnie porzuciła a przyjaciel odciął się od każdej możliwej osoby bo poznał toksyczna laskę. Także życie zweryfikowalo kim byli na prawdę. ¯\_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz
@poisonandwine: Ja dodam jeszcze tylko, ze na kazdym etapie zycia obracamy sie wsrod ludzi, ktorzy sa nam potrzebni a pozniej, wraz ze zmiana etapu i kolejnymi decyzjami, przestaja - i pojawiaja sie inni.

Wiekszosc moich kolegow/przyjaciol z lat szkolnych stala sie ludzmi, ktorzy nie sa dla mnie tak atrakcyjni jak kiedys, bo zycie zmienia. Wlasny lokal, trudne prace, drugie polowki i koniec opowiesci. Widuje sie z nimi pare razy do
  • Odpowiedz
  • 3
Jestem przygnębiony życiem, a mam dopiero 25 lat. Jestem mocno ekstrawertyczny, zawsze uchodziłem za duszę towarzystwa, jednak teraz czuję się trochę jak #przegryw mimo że mam dziewczynę, i kilku prawdziwych przyjaciół. Co mnie tak przygnębia? Ano to, że kiedyś telefony mi się urywały non-stop, co tydzień domówka na kilkanaście osób, wyjscie na miasto z grupą ziomeczków czy cokolwiek, a od kiedy skończyły się studia widzę że coraz więcej kontaktów zacząłem
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 21
Liczba moich przyjaciół:
W podstawówce: 0
Gimnazjum: 0
Liceum: 1 (ale już nie mam kontaktu)
Studia: -5 (za dużo p0lek na roku i normikow i mnie nienawidza przez karłowatość)
A u was jak jest?
#przegryw #studbaza #szkola #przyjaciele
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Xreak: Podstawówka, klasy 1-3 w c--j, potem klasy 4-6 spadło do około 5,gimbaza przez 2 lata dwóch kolegów, potem tylko jeden. W liceum dalej ten ziomek z gimnazjum bo poszedł to tej samej szkoły, plus 2-3 osoby w mojej klasie. Oczywiście wszystko mniejsi lub więksi autyści. Studia zero absolutne od 4 lat, może z kilkoma osobami rozmawiałem przez ten czas. Na szczęście mam kontakt z ziomkami liceum i tym autystykiem
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: Po prostu być ¯_(ツ)_/¯ nie pocieszać na siłę i mówić jak to będzie dobrze. Jak zmarła moja mama to mnie strasznie wkurzało, mimo że wiedziałam, że to z dobrego serca. Chce pobyć w samotności - dać mu przestrzeń. Jak nie chce o tym rozmawiać to nie rozmawiajcie - posiedźcie w milczeniu. Tutaj potrzeba czasu.
  • Odpowiedz