@HCLB: #!$%@? to mówię dziś zacząłem. Może trochę przesadzam bo zrobiłem jeden certyfikat - ten najłatwiejszy. Ale z nim też #!$%@?łem bo się dzień wcześniej wziąłem za naukę i do rana siedziałem. A i tak materiał miałem niemal opanowany przez kilka lat w pracy.
Jak zmienić nawyk? Czytałem, że go można zastąpić.

Mam uzaleznienie/nawyk od czytania komentarzy na wykopie, mój poprzedni post:

Zauważyłem, że nie jestem uzależniony konkretnie od wykopu tylko..


Zrobiłem mały eksperyment(próbuję się uczyć i w nagrodę czytam ciekawe artykuły i ciekawostki i zauważyłem, że nie jestem usatysfakcjonowany tym). Najbardziej zadowolony jestem, nie gdy czytam treści, tylko komentarze i to gównokomentarze czyli heheszki lub jakieś powtarzające się żale na imigrantów i inne bóldupienie które
Mirki, wiecie co mnie irytuje we mnie? to uczucie podczas rozmowy z jakimś doktorem, czy tam profesorem jaką oni mają wiedzę a ja ? a ja się czuje jak głupek (w sumie to głupkiem jestem) niby nie stoi nic na przeszkodzie dążenia do zdobywania wiedzy, do samo realizacji ale no po prostu mi się nie chce, totalne lenistwo i chociaż wiem że jest to złe i powinienem to zmienić to zawsze odkładam
@euklides: To jest takie #!$%@? "jestem #!$%@?, nienawidzę siebie, a inni to są zajebiści, nie mają takich problemów jak ja, itp. itd.". Są zajebiści bo #!$%@?ą regularnie pomimo tego, że też najchętniej odkładali by wszystko na później, tak samo jak ty, tylko po prostu zamiast odkładać - robią to. Dyscyplina. Nic więcej. Wystarczy nie myśleć "co zrobię jutro", "ile mam czasu na zrobienie tego". NIE. Robisz tu i teraz. Masz w
@euklides: Tak samo jak ty nie miałem problemów w szkołach, przez co na początku studiów było ciężko - w jednej sesji poprawkowej poprawiałem 7 przedmiotów i to był w sumie moment zwrotny, bo przygotowanie się do tego kosztowało mnie dużo pracy i od tego czasu nie mam problemów z uczeniem się. Wszystko zaliczam w zerówkach albo pierwszych terminach (jeśli nie ma zerówek). Teraz czekam na obronę (inżynierka) i idę na studia
@miesiektoja: Bo te inne zajęcia szukane "na siłę" dają Ci natychmiastową nagrodę w przeciwieństwie do nagrody mocno odroczonej w postaci satysfakcji z napisanego raportu czy dobrze zdanego egzaminu.
Mózg sobie kalkuluje i zazwyczaj dąży do wybrania szybszej nagrody.

Ja obecnie walczę z prokrastynacją poprzez stopniowe ograniczanie/eliminowanie wszelkich tego typu "instant" nagród. Spróbuję odzwyczaić mózg od tego, że każde oderwanie się od obowiązków jest równoznaczne z jakąś nagrodą.

Co ciekawe, już zaczynam