Czasem spędzałam tutaj zbyt wiele czasu, dlatego stwierdziłam, że sobie na chwilę zniknę.Tylko, że to nie jest dobre rozwiązanie. Przyzwyczaiłam się do was...
Zastępujecie mi taką przyjaciółkę z wczesnego dzieciństwa, której opowiadało się największe bzdury świata a ta słuchała z zainteresowaniem.
Moje wewnętrzne dziecko tego potrzebuje, a zewnętrzny dorosły nie ma z nim takich relacji...
Dlatego jestem, ale będę zaglądała rzadziej. A może i nie, po prostu bredzę i stresuje się tym
Zastępujecie mi taką przyjaciółkę z wczesnego dzieciństwa, której opowiadało się największe bzdury świata a ta słuchała z zainteresowaniem.
Moje wewnętrzne dziecko tego potrzebuje, a zewnętrzny dorosły nie ma z nim takich relacji...
Dlatego jestem, ale będę zaglądała rzadziej. A może i nie, po prostu bredzę i stresuje się tym






















