nsfw
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
Jeśli dobrze pamiętam Fronczewski grał w tym serialu dwa razy. Dwa razy inne postacie.


@Gieekaa: grał trzy razy. raz w odc. 14 kierownika kurortu, w filmie z 87. amerykańskiego glinę oraz w jednym odcinku gościa przy barze.
  • Odpowiedz
Nie było kradexa, mydelniczki i przyborniki od maszyny do szycia były jedynymi dostępnymi obudowami. Mój pierwszy w życiu zasilacz miał obudowę z pudełka od slajdów.
Z kolei mój nauczyciel zawodowy z technikum był naprawdę bardzo dobry jako elektronik, robił bardzo zaawansowane konstrukcje, ale jego obudowy były... straszliwe po prostu. Zwykle był to oderżnięty piłą fragment drewnianej skrzynki od radia typu Giewont i do tego przykręcony wielkimi śrubami kawał blachy jako front :)
  • Odpowiedz
ej jak to było w końcu z zakładaniem firmy za komuny
nie znam sie na historii PRLu ani na tamtych realiach gospodarczych bo zoomer here ale jakoś tak zawsze wyobrażałem sobie że prywatna działalność gospodarcza to wtedy niebardzo, ale z kolei codziennie idąc do kołchozu mijam pełno prywatnych firm z napisami typu "data założenia 1970" a jak sie czyta o najbogatszych polakach to często już w latach 80 zakładali swoje firemki
niech
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@WujaTHC: W PRLu istniało tzw. rzemiosło, czyli np. cukiernie, warsztaty były prywatne, ewentualnie dodatkowo zrzeszone w spółdzielniach czy cechach. Natomiast najbogatsi Polacy, którzy zakładali swoje firemki byli krótko mówiąc pozwiązani ze służbami specjalnymi, jak np. założyciel Biedry i Żabki - Świtalski, który zrobił pierwszy gruby hajs na sprowadzaniu elektroniki w ramach spółki Elektromis. Zamieszany w zaginięcie dziennikarza Ziętary, który za bardzo węszył w jego interesach. Pod koniec PRLu służby wysyłały
  • Odpowiedz