#holandia #koty #weterynarz #polacyzagranica

Był ktoś z kotem u weterynarza w holandii?kupiłam kociak, babka ledwo po angielsku gadała, malutki był bo nie mogłam ogarnąć płci, ale teraz mam Tigera. Zamierzam iść z nim na 1 wizyte do lekarza, odrobaczywic, zachipowac itd.
Był ktoś może i orientuje się ile euro może mnie to wynieść?
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dyniel: taaa, a jak będzie trzeba go zostawić na kilka godzin albo dni to będę potem jechał 100km po niego, albo czekał na miejscu? ;) Mam jednego kota, w dodatku niewychodzącego, więc szkoda mi czasu i paliwa.
  • Odpowiedz
z dziejów pierwszej kolonii Brytyjskiej w Ameryce Płn. xD

Od września 1608 roku Smith został pierwszym przywódcą („admirałem”) osady, pokonując w wyborach kontrkandydata, Ratcliffe’a. W październiku tego samego roku dotarł do osady statek z zaopatrzeniem „Mary and Margaret”, na pokładzie którego znajdowało się 70 dalszych osadników (w jęz. oryginału „seaventie”), głównie „Holendrów, Niemców i Polaków”, wyspecjalizowanych w produkcji szkła, smoły, potażu. Już po miesiącu uruchomiono takie manufaktury, a w grudniu wysłano do
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach