Od tygodnia czaje się, żeby kupić bilety lotnicze, ale nie mogę się zdecydować.
1. Będzie to mój pierwszy solo trip, nigdy tego nie robiłem i mam kupe w majtach (co jest dosyć śmieszne, bo zawsze ja ogarniałem hotele, loty, wszystkich na lotnisku itd. więc w sumie na to samo wyjdzie xd)
2.


























I jeśli mam być szczery to łapię się za głowę gdy ludzie utożsamiają wyjazd/spacer/pójście na obiad/na koncert/na plażę w pojedynkę za "przegryw". Prawdziwy przegryw jest wtedy gdy nie lubi się własnego towarzystwa albo nie potrafi wypełnić czasu bez udziału innych osób. Jeszcze gorzej, gdy te braki ktoś próbuje wypełniać innymi osobami.
Dla mnie taki samotny wyjazd, nawet na 2-3 dni to