Autostrada a1 od katowic na północ to jest jakiś żart xD Kto jechał ten wie.
Fałdy, wypiętrzenia na drodze, tak że cały samochód podskakuje jakby miał się katapultować.
Ograniczenie do 80km/h
#podroze #motoryzacja
  • 50
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki, ostatnio słychać o protestach w hiszpanii odnośnie za szybko rozwijającej się turystyki, podobno są niemili dla turystów i można się spotkać z jakimiś nieprzyjemnymi sytuacjami. Ktoś z was spotkał się ostatnio z czymś takim? Moja dziewczyna się na tym zafiksowała i nie chce lecieć tam na urlop, chciałbym ją przekonać bo oferty są dość niezłe.
#hiszpania #turystyka #podroze
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Eredgar oferty na co? Jak polecisz na all na Costa brava to nie doświadczysz niechęci bo i od kogo, właściciela hotelu, restauracji? Ale jak polecisz do lewackiej Barcelony to może się zdarzyć że pijąc cortado w kawiarni akurat wpadną jakieś z-----e lewackie katalonskie Julki i będą pikietowac pod lokalem, że im zabierasz mieszkania i przestrzeń do życia
  • Odpowiedz
Dużo podróżuje poza granice naszego kraju. Zauważyłem zmianę pewnego trendu, otóż :
dawniej jak ludzie dowiedzieli się że jestem z Polski to każdy od razu z uśmiechem krzyczał “KU..A, KU..A”, natomiast ostatnio cały czas słyszę “I had a girlfriend from Poland” i dalej imię i nazwa jakiegoś większego miasta w Polsce (no bo wiadomo żadna Polka nie pochodzi z Brzaszczynka dolnego), a potem wykonują ruchy frykcyjne. Myślałem o tej zmianie i doszedłem
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@LudzieToDebile: kiedyś we Włoszech wstąpiłem na szybko do takiego baru gdzie można sobie było na wynos kawałki pizzy kupić. Obsługa była z jakiegoś arabskiego kraju, knajpa wyglądała średnio ale placki mieli dobre. I jak kolo na kasie usłyszał, że między sobą gadamy po naszemu to nam podał pizzę mówiąc ładnie "proszę". Było sympatycznie, pożartowaliśmy i facet opowiedział, że wcześniej mieszkał w Niemczech i jego eks była z Polski to się
  • Odpowiedz
@curus_bahleda_farel: W sumie, to mi się przypomniało. Byłem teraz w Azji. I gość sprawdzający paszporty na lotnisku, oddając mi paszport, powiedział całkiem dobrą polszczyzną: dziękuję bardzo. Aż mnie zatkało i pomyślałem, że coś po angielsku powiedział, a ja go nie zrozumiałem. Ale powtórzył to do żony.
Bywało dawniej, że mówili także: Valesa, Valesa...
Mam po prostu inne doświadczenia...
  • Odpowiedz
Używacie czegoś do planowania podróży, tzn. co zobaczyć? Bo google ofertuje 2 rzeczy:
1. mapa google
2. trasa google

Ta pierwsza jest dość zaawansowana, mogę np. innymi kolorami oznaczać knajpy, punkty widokowe itd. ale działa tylko na desktopie i edytować może tylko autor. Tą drugą opcję można udostępniać, każdy może edytować na telefonie, ale liczba opcji jest bardzo ograniczona - np. nie można oznaczać rzeczy innymi kolorkami, nie można oznaczać tego, co się już zobaczyło.

Macie
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@sberatel: a inni użytkownicy wtedy je widzą? Ja odwiedzone miejsca dodawałem do ulubionych, więc odróżniały się od innych, ale tylko inni użytkownicy tego nie widzieli. I jak potem oznaczasz, że coś już widziałeś? Gwiazdką?
  • Odpowiedz
Wybieramy się z różowym w pierwszym tygodniu września samochodem w Dolomity. Jesteśmy otwarci żeby kilka nocy budżetowo spędzić na kampingu. Polecacie jakieś opcje, które pozwolą zaoszczędzić kilka stówek?

Macie jakieś inne tipy przed takim wyjazdem? Jedziemy na freestyle, nie planując zbyt wiele wcześniej. W sensie wiemy co chcemy zrobić, ale nie kiedy i w jakiej kolejności.

#wlochy #dolomity #podroze #podrozujzwykopem
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Niedawno wrzucałem listę paru destynacji, może coś się przyda:

https://wykop.pl/wpis/77498095/bede-pierwszy-raz-kilka-dni-w-dolomitach-samochode#271315431

Jak budżetowo, to własne jedzenie. Oczywiście nie chodzi o to, aby nie popróbować ich wędlin, serów czy pizzy, ale jakieś JemyJemy w plecaku czy tani liofilizat plus kuchenka na szlaku to spore oszczędności. Wina nie ma sensu zabierać z Polski ;-) .

We
  • Odpowiedz
#wakacje #podroze jade od czwartku do piątku do Wiednia. Co muszę ogarnąć przed wyjazdem? Gdzie najlepiej kupić winietę, gdzie szukać noclegu, jak z biletami do muzeów itp. Może ktoś doradzic?
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@11mac11: Winiety przez internet, bilety do muzeum przez internet, chyba że lubisz stać w kolejce po bilet. Do Pałacu Schönbrunn jeśli dokładnie wiesz kiedy będziesz zwiedzał to kup przez neta bo albo długa kolejka przed tobą albo kupisz na miejscu w automacie ale wejście na przykład za 4 godziny. Nocleg zawsze szukam w booking. Bilet na metro, przejazdy komunikacją przez internet, kupujesz na jednorazowe, na dobę, na 72 godziny itp.
  • Odpowiedz
Ostatnio wracałem z #madera do Katowic przez #wizzair. Lot był opóźniony ok. 20 godzin (miał być o ok. 19:40, a był następnego dnia o ok. 15:40). Powodem były duże wiatry. Przed podróżą wykupiłem również ubezpieczenie w #ergo. Nie chciałem nocować na lotnisku, więc na szybko ogarnąłem hotel za 80 euro. W związku z tym mam pytania:
1. Czy wizzair w takiej sytuacji zwraca kasę
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@becvvv: Wizz air nic Ci nie odda (ewentualnie odda za sam bilet lotniczy, jeśli nie zostanie zrealizowany), bo warunki atmosferyczne to jedna z tych rzeczy, która wyłącza ich odpowiedzialność za odwołanie/opóźnienie lotu.
  • Odpowiedz
  • 0
@tajniak13: To po co by pisali w mailu, że nie ogarnią hotelu, ale możemy zrobić to na własną rękę, a oddadzą kasę? Na ich stronie w zakładce z odszkodowaniami trzeba wybrać, czy odszkodowanie jest z tytułu prawa UE i tam piszą, że nie obowiązuje to w sytuacji, gdy opóźnienie było z powodu złych warunków pogodowych. W przypadku wybrania opcji zwrotów kosztów za nocleg/transport/jedzenie już niczego takiego nie piszą.
  • Odpowiedz
Jak chcecie pokazac swoim dzieciakom lub sami zobaczyć na żywo delfiny, to serdecznie polecam Delfinarium w Kłajpedzie. Basen jest od spodu przeszklony i zwierzęta można oglądać z podwodnej perspektywy (nie trzeba nawet kupować biletu, wstęp jest tu wolny). Ssaki przepływają tuż za szybą i warto im się bardzo dokładnie przyjrzeć. Szał zrobiło robienie kupy przez delfina ( ͡° ͜ʖ ͡°) Na mnie wrażenie zrobila ich skóra i oczy.
ciemnienie - Jak chcecie pokazac swoim dzieciakom lub sami zobaczyć na żywo delfiny, ...

źródło: IMG-20240813-132704

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@Ranger: no tak to, wejść do Delfinarium możesz za free. Bilet obowiązuje tylko na pokazy a do przestrzeni pod basenem, ze strefa gastronomiczna jest wolny, więc można sobie zwierzaki obejrzeć dokładnie.
  • Odpowiedz