Wiem, ze to dziwnie zabrzmi ale… po latach robienia tk, mri, picia ziółek, antybiotyków, pet-ów, dopplerow itp, ktore wykazaly, ze wszystko git - pomogly SSRI + akceptacja. Obecnie mam 10% z objawow, ktore kiedys byly, i o dziwo - nie zwracam na nie w ogle uwagi. Zyje normalnie :) i tego Ci zycze, bo wiem jak sie zyje z tym gownem, kiedy daje popalic…
  • Odpowiedz