Nareszcie przeszedłem #pillarsofeternity. Mogę też podzielić się refleksjami dotyczącymi tej gry.
Gra świetna, powrót do dawnych #crpg bez zbędnych bajerów w postaci grafiki, kombinacji ciosów i tym podobnych. Świetnie, że Obsidian wpadł na pomysł reaktywacji gatunku, bo dawno czegoś takiego nie było, prostota przede wszystkim, fabuła i wątki poboczne też niczego sobie, postaci też całkiem ciekawie napisane (team: Niezłomny, Matka, Aloth, Eder), a w dodatku ponownie można było wczuć się w
Gra świetna, powrót do dawnych #crpg bez zbędnych bajerów w postaci grafiki, kombinacji ciosów i tym podobnych. Świetnie, że Obsidian wpadł na pomysł reaktywacji gatunku, bo dawno czegoś takiego nie było, prostota przede wszystkim, fabuła i wątki poboczne też niczego sobie, postaci też całkiem ciekawie napisane (team: Niezłomny, Matka, Aloth, Eder), a w dodatku ponownie można było wczuć się w
- konto usunięte
- Regis86
- Xenesthis
- Nikron
- konto usunięte
- +2 innych































-twierdza taka niedopracowana. Brakowało mi tego, by móc ją uczynić żywą: dużo npc, sprzedawcy z własnymi historiami, questy itd.
-miasto zbyt mało żywe: Wrota Baldura i Athkatla miały wg mnie fajny klimat, każda karczma miała w sobie coś ciekawego, a kupców aż się chciało odwiedzać. W Zatoce Buntu czegoś mi brakowało. Na pewno było trochę mało contentu, dzielnice mogły być większe, tak samo jak
Gra się wyróżnia (i nie chodzi mi o grafikę) i jest miłą odskocznią od kolejnych klonów serwowanych przez Bethesdę czy Bioware chociażby (PoE to też klon). Inspirowana grą Darklands (jeden z najlepszych cRPG ever) zapewnia nieliniowość, dużą swobodę podczas kreacji postaci (jest tu bezklasowy system), oferuje wielu kompanów, których można dołączyć do drużyny i ma klimacik. Dużą w tym zasługa muzyki i umiejętnie