Uważam, że pieśń "PZPN, PZPN, j....ć, j....ć PZPN" powinna zostać uznana za oficjalny hymn naszej #reprezentacja w #pilkanozna
Jest to pieśń, którą zna każdy kibic, śpiewana na wszystkich polskich stadionach, od B-Klasy do Ekstraklasy. Jej uniwersalne przesłanie jest aktualne od 1989 r. Łączy i jednoczy kibiców zwaśnionych klubów - czy to Legii, Lecha, Widzewa czy Wisły. Każdy ją nosi w sercu i bezwarunkowo zgadza się z jej słowami.
Jest to pieśń, którą zna każdy kibic, śpiewana na wszystkich polskich stadionach, od B-Klasy do Ekstraklasy. Jej uniwersalne przesłanie jest aktualne od 1989 r. Łączy i jednoczy kibiców zwaśnionych klubów - czy to Legii, Lecha, Widzewa czy Wisły. Każdy ją nosi w sercu i bezwarunkowo zgadza się z jej słowami.

























Michał Probierz jest prawdopodobnie pierwszym selekcjonerem na cześć którego kibice ułożyli dwie chwytliwe przyśpiewki, i to niekoniecznie o dobrym wydźwięku.
Jestem pewny, że gdyby to zaczęli śpiewać na Narodowym czy innym stadionie w Polsce to wiele osób ze stadionu by się dołączyło i ta przyśpiewka przebijałaby się bardziej w transmisji telewizyjnej.
Upadliśmy w tym sporcie na samo dno. Obrazuje