Czasami język potrafi fajnie się zaplątać i wychodzą ciekawe wyrazy (no może nie wtedy, kiedy chciałem powiedzieć do brata jednocześcnie "ty fajo" i "ty pało", a powiedziałem "ty pajo" :D). Podczas wczorajszej rozmowy z dziewczyną na temat zdrowej i drogiej najczęściej żywności padło słowo


Myślę, że byłaby to niezła nazwa dla jakiejś sieci lub marki produktów premium - za odpowiednią cenę oczywiście.


#przemyslenia #jezykpolski #pasjonaciubogiegozartu #zabawyslowem
Do jednego bezrobotnego aktora dzwoni kolega:
- Słuchaj, jest robota – od razu o tobie pomyślałem!
- Bez dwóch zdań – jaki problem, - Jestem w trudnej sytuacji, do grobowej deski będę wdzięczny. A co to za rola?
- Wiesz, niezbyt duża, jedno zdanie...
- Jedno zadnie? – Nie ma problemu. Wiesz, kasy brak.. A jakie zdanie?
- „Ja słyszę armat huk!”.
- „Ja słyszę armat huk!”? – Zgadzam się. To gdzie?