@Hur4ggan: Ech od wików ta sama dyskusja. Mi też nie żal, ale czy wymyślono lepsze - i tak i nie. Można pojechać autobusem, ale nie każdy ma blisko przystanek albo połączenie, a w dodatku autobusy też płacą za paliwo. Rower, hulajnoga - fajnie ale tylko jak jest w miarę pogoda i nie cały rok. Zostaje z buta ale to godzina albo dwie, więc po tym czasie i parasol przestaje działać, a
Gdyby nie to, że do pracy mam tylko 8.5 kilometra, wynik byłby lepszy. W kwietniu bywały jeszcze problemy z dogrzaniem silnika na tym krótkim odcinku.

1045 km przejechane od ostatniego tankowania.
272 km to dom - praca - dom (16 dni, 32x 8.5 km).
Koszt: 0.363 zł / km

Tym tempem za jakieś 2 lata dobiję do 400k km przebiegu. Miesięcznie wychodzi 1070 km, a wcale dużo nie jeżdżę. Najdłuższa trasa z
red7000 - Gdyby nie to, że do pracy mam tylko 8.5 kilometra, wynik byłby lepszy. W kw...

źródło: comment_16526853181dUklTaTSYgW60ry4RCfh9.jpg

Pobierz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
@sith1555: kupuj pod korek. Lepiej nie będzie. Ja do moto kupiłem 20 l za 6,5 . Oszczędność 20zl. Trzeba się zastanowić czy warto z tymi zapasami hehe
Czemu PiSorlen właśnie goli nas rekordowymi marżami na paliwach? Bo PiS chce zrobić to samo co zrobił Orban, czyli znacząco obniżyć ceny przed wyborami (może nawet do poziomu poniżej cen rynkowych) i zbiera kasę żeby te obniżki zrównoważyć. Zobaczycie że kilka miesięcy przed wyborami ceny pb i on spadną do ~ 4,00, a Pinokio będzie #!$%@?ć swoje kocopoły na tle slajdów i obwiniać Tuska za wyższe ceny paliw.

#bekazpisu #polityka #paliwo #
@sg553: posiadanie pojazdu z silnikiem spalinowym to jest w tym chorym kraju luksus. Nie dość, że pojazdy importowane są objęte podatkiem akcyzowym/cłem, to jeszcze nas golą na paliwie.

Jakby nie patrzeć, żaden rząd tak prozdrowotnie nie podchodził do obywateli - mniej jedzą, bo nie mają pieniędzy na jedzenie, więcej chodzą bo nie mają na paliwo.
@sg553: ja pracuję zdalnie, ale i tak weź pan jedz gdzieś na weekend to samo paliwo kosztuje fortunę. O tyle mam dobrze, że do roboty nie muszę jeździć i nie mieszkam w czarnej dupie, bo bym się chyba pochlastal.