#anonimowemirkowyznania
Mam pewną kwotę, którą chciałbym przeznaczyć na mieszkanie. Jako że raz że jest strzyżenie jeleni, a dwa że teraz mógłbym tylko kupić kawalerkę, chciałbym chwilowo przeczekać aż ta bańka ciut pęknie i ceny się lekko obniżą. Aktualnie pieniądze trzymam na lokatach/kontach oszczędnościowych więc oczywiście tracę inflacyjnie, ale nie całkowite 5-6%. Czy warto na te kilka(naście) miesięcy poszukać innej formy alokacji oszczędności?
Przyznam się że też jednak trochę obawiam się,
Mam pewną kwotę, którą chciałbym przeznaczyć na mieszkanie. Jako że raz że jest strzyżenie jeleni, a dwa że teraz mógłbym tylko kupić kawalerkę, chciałbym chwilowo przeczekać aż ta bańka ciut pęknie i ceny się lekko obniżą. Aktualnie pieniądze trzymam na lokatach/kontach oszczędnościowych więc oczywiście tracę inflacyjnie, ale nie całkowite 5-6%. Czy warto na te kilka(naście) miesięcy poszukać innej formy alokacji oszczędności?
Przyznam się że też jednak trochę obawiam się,


























Ile lat przeżyję mając 150k oszczędności mieszkając z rodzicami będąc bezrobotnym?
Wydaję rocznie na rachunki: TV 270zł, Internet 500zł, Telefon 300zł, jedzenie 3000zł, paliwo 2000zł, elektronika 2000zł, samochód 1500zł, wycieczki i inne pierdoły 1500zł.
Wychodzi na to, że około 15 lat. Biorąc pod uwagę inflację - da radę ponad 10 lat.
Pytanie jest czy pobierając zasiłek dla bezrobotnych (o ile da się pobierać go długi czas) mógłbym spokojnie przeżyć nawet i