Tragedia pralnicza
Opowiadanie Stanisława Lema, po raz pierwszy wydane w 1963 r. jako "Ze wspomnień Ijona Tichego – tragedia pralnicza" w ramach zbioru opowiadań i scenariuszy spektakli telewizyjnych - "Noc księżycowa" a następnie jako część V "Ze wspomnień...", zawarte w "Dziennikach Gwiazdowych" z 1966 r. i późniejszych.
#literatura #ksiazki #opowiadanie #sciencefiction #fantastyka #stanislawlem #lem
Lifelike - Tragedia pralnicza
Opowiadanie Stanisława Lema, po raz pierwszy wydane w ...

źródło: comment_cKyRpUm92nYa8t2NKbVVacPpZUdug3PP.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Szukam #opowiadanie #scifi #sciencefiction , które czytałam dość dawno i zrobiło na mnie dość duże wrażenie. Chodziło o to, że grupa Ziemian trafiła na planetę na której odnaleźli kosmitów siedzących w klatkach. W przypływie bohaterstwa ludzie zaczeli przepiłowywać te klatki, ale od razu obcy umierali. Otóż się okazało, że te klatki były ich częścią, bez której nie mogli żyć.
Generalnie z tego co pamiętam to było
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dawno, dawno temu...no może, nie aż tak dawno. W małej chatce NRD, w królestwie komunistycznym żyła sobie mała dziewczynka o imieniu Angela. Społeczeństwo ludowe ją uwielbiało, gdyż zawsze chętnie pomagała swoim towarzyszom.

Pewnego słonecznego dnia założyła na swoją główkę socjalistyczny czerwony kapturek i popędziła przez las, by odwiedzić małą świnkę Polkę. Biedna świnka rozchorowała się na solidarność, więc Angela niosła jej ciepłą zupkę. W lesie jednak spotkała złego wilka.

- Dokąd idziesz
orkako - Dawno, dawno temu...no może, nie aż tak dawno. W małej chatce NRD, w królest...

źródło: comment_1pfRH0uG0Tlngdtvpqkt6CG2J8fEGHzH.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Cześć mirki. Jak przystało na gościa, który skończył informatykę - moje zdolności pisania są lekko mówiąc mierne. Żaden ze mnie wirtuoz pióra czy klawiatury. Poniższe opowiadanie, bo chyba tak trzeba je nazwać, to najdłuższa rzecz jaką w życiu napisałem. Nic odkrywczego. Raczej luźno spisana historia bardzo dobrego weekendu w Tatrach. Jakbyście mieli chwilę i napisali co myślicie o samym tekście, tak szczerze byłbym wdzięczny. Najwyżej się potnę bułką czerstwą. Dorzuciłem #fotografia
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@lowcywrazen: Ja to jestem takie narzekadło wiec nie bierz mnie zbytnio pod uwagę ale mam dwa komentarze: 1. Kontrast szarego tekstu na białym jest za mały i ciezko czytać, 2. Na każdym zdjęciu niebo ma inny odcień - zawsze mi to psuje odbiór, bo mam wrażenie, że ktoś tu za długo pracował w lightroomie(no i taki niebieski śnieg zostawiłeś?;) ) A tekst całkiem spoko
  • Odpowiedz
@calkiemdobrylogin: jakie tam narzekadło. Ja szanuję szczerą opinię. 2 tutaj masz rację, w sumie słabo każde zdjęcie oddzielnie traktować ;-) a faktycznie trochę na tych rawach pracowałem. A kontrast zaraz poprawię ;-) Dzięki!
  • Odpowiedz
@droops: "słodkiego" a nie "słotkiego", chryste panie, czemu nikt mu tego nie sprawdził. Potem się ludzie dziwią, że wpisują na mirko bezmózgi bez ortografii, ech (,)
  • Odpowiedz
Zebyście potem nie pisali, że zmyslone - zdjęcie ze stocka.


@DeadSmoke: Tym tekstem wygrałeś życie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
A no i gratuluję wzorowej postawy obywatelu, oby więcej takich dała nasza polska ziemia. ( ͡° ͜ʖ ͡°)-
  • Odpowiedz
@Graf: napisałem na wszelki wypadek, bo myślę, że ktoś może mieć takie problemy ze wzrokiem ze nie zobaczy 4 napisów pt. 'shutterstock' ev. #niepdk

Dziękuje swoim, życiem tępię typowe, stereotypowe postawy, że w Polsce na drugiego człowieka nie masz co liczyć :)
  • Odpowiedz
@Dwadziescia_jeden: Kultura kulturą ale jednak straszne bydlo takie pierwotne rozrywki.... A najstraszniejsze że w człowieku wszędzie, niezależnie od szerokości geograficznej drzemie tyle zła. Jednych podnieca walka kogutów, innych pranie się po pyskach w mma a jeszcze innym jak pozwolić to torturują drugiego człowieka dla zabawy w Syrii czy na Ukrainie...
  • Odpowiedz
Cześć Mirki,

podczas zeszłorocznej, relacjonowanej z resztą na Mirko tułaczki po Oceanii (do której jeszcze wielokrotnie będę wracał) wiele osób pytało czy mam jakiegoś rodzaju bloga.

Nigdy nie chciałem jednak tworzyć kolejnego bloga podróżniczego z poradami typu "10 wskazówek na spakowanie walizki", jakimś "kołczingowym" poszukiwaniem inspiracji do podróżowania (zostawmy to Pawlikowskiej). Niedawno jednak udało mi się w bólach zrodzić małą platformę na której chciałbym publikować krótkie formy literackie, najczęściej inspirowane własnymi doświadczeniami z drogi
Dwadziescia_jeden - Cześć Mirki,

podczas zeszłorocznej, relacjonowanej z resztą na...

źródło: comment_o9DwSmBsp99bK6SIm9WuSuy2JlTthRx5.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach