Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@unfolding: Bo wielu to wie, ale celowo truje swoich pacjentów (ʘʘ)

Oczywiście zwykle to brak świadomości i jednocześnie bardzo duże ograniczenia możliwości diagnozowania.

Temat jest ciekawy, rozwojowy w kierunku innych mikroelementów.

Niektóre cięższe pierwiastki są nam niezbędne, ale organizm potrzebuje wiele wysiłku władować w bezpieczne ich użytkowanie i ma limity przeróbki, podobnie jak z innymi zagrożeniami (czynnikami narażenia).
  • Odpowiedz
#koronawirus #szpital #protest #onkologia #nowotwory
Członek rodziny chory na raka prostaty.
Właśnie dostałem telefon z lindleya w Warszawie ze odwołali wizyty onkologiczne do nie wiadomo kiedy. Mam dzwonić pod koniec miesiąca z wyznaczeniem nowej daty wizyty. Piękny kraj dla chorych ludzi ( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
Mirki... Mam poważne pytanie.

Moja babcia 75+ od 7 lat była leczona na przepuklinę.

2 miesiące temu okazało się że to nie przepuklina a rak trzustki.

Aktualnie
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Qontrol: szczerze 7 lat z nie leczonym rakiem trzustki by nie przeżyła. Zwyczajnie gdzieś po drodze się dołączył, a objawy przepukliny uśpiły czujność.
Co robić to nie ma złotego środka, ufaj lekarzom. Każdy pacjent jest inny. Agresywne leczenie szczególnie w tym wieku może mieć u części pacjentów bardziej opłakane skutki niż sama choroba. Jak powiedział @Jcdx skonsultuj się ewentualnie z innym specjalistą później. Trzymam kciuki za babcię
  • Odpowiedz
@Qontrol: Tego już ci nie powiem co konkretnie, zależy w jakiej jest teraz kondycji itp. Często stosuje się mniej intensywne kuracje w celach paliatywnych. Zaufaj lekarzom prowadzącym twoją babcię. Tylko oni tak naprawdę mogą wybrać co będzie optymalne w tym momencie u twojej babci.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 68
Pamiętacie mój wpis sprzed tygodnia? Dzisiaj ciąg dalszy "atrakcji".

Przyjechałem na miejsce krótko po 10.00 i grzecznie usiadłem przed gabinetem. Co istotne za chwilę, parę razy mijał mnie mój "ulubiony" lekarz jak również niejednokrotnie obok przechodziła p. asystentka (zajmuje się wszystkim oprócz leczenia, czyli ogarnianiem wizyt, papierów, telefonami do pacjentów, umawianiem na badania itd). Minęły prawie trzy godziny i w końcu, jako ostatni, (mam nazwisko na W ale kolejność nie jest alfabetyczna) zostałem
  • 33
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Azai: @tRNA: @Fifka23: Melduję, że jestem! Wczoraj znów większość dnia przekimałem, ale rano się spiąłem i pojechałem do szpitala - dowiedziałem się tyle, że zlecenie na konsultację było wystawione 22.10, od tego czasu p. asystentka popychała to dwukrotnie i nadal nic. Przez koronę szpital pracuje rotacyjnie i mają braki personelu, przez to niby te opóźnienia. W każdym razie bez tej konsultacji stoję w miejscu i nic
  • Odpowiedz
Szlak mnie jasny trafia, po 10 latach po wynikach zostałam z tym sama, czy to normalne ze mężczyźni zostawiają chore kobiety, przecież ja się nie zmieniłam, nie jestem inna niż 2 tyg temu, nie dość dostałam po głowie żeby jeszcze patrzec jak miłość mojego życia nagle mnie odrzuca? Życie jest dziwne
#nowotwory
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@IceKoka: Rozstaliście się niedługo po wynikach badań, tak?
Może jest w małym szoku, trochę go to przerasta i głupio zareagował. Może potrzebuje nieco czasu.

Nie żebym go usprawiedliwiał, mam po prostu nadzieję, że mimo ciężkich czasów będzie jakiś happy end.
W każdym razie zostawienie kogoś, z kim się było przez 10 lat w momencie choroby jest dla mnie obrzydliwe.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Choruję od ponad dwóch lat, miałem styczność z wieloma lekarzami i pielęgniarkami, ale takiej wizyty jak wczoraj to jeszcze nie miałem.

Zacznę od tego, że na onkologii prowadzi mnie lekarka, natomiast wczoraj, w ramach zastępstwa był lekarz. Do gabinetu zostałem wezwany jako pierwszy tylko po to, żeby… poczekać aż p. doktor łaskawie skończy rozmowę telefoniczną. W tym momencie standardem na każdej wizycie był wywiad – czy coś się działo od ostatniej wizyty (szczególnie
demontre - Choruję od ponad dwóch lat, miałem styczność z wieloma lekarzami i pielęgn...

źródło: comment_1603353152lHJyYENtEGGnxBOg3r5Uuf.jpg

Pobierz
  • 103
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 213
@demontre to jest przerażające, że mogłeś trafić na tego dzbana na samym początku terapii i być może teraz już byłoby po wszystkim bo jaśnie panowie nie chce się poprawnie wykonywać swojej pracy.

Opinie o lekarzu na internecie kupuje się tak samo jak opinie o najlepszym kebabie w mieście. Sporo osób nie wie, że trafiło na niekompetentnego lekarza więc nie pisze opinii lub nie robi tego z tego samego powodu co ty.
  • Odpowiedz
@demontre: dla mnie to jest przerażające, że decyzję o przerwaniu leczenia albo tak agresywnym leczeniu jak opisałam, może podjąć lekarz, który pierwszy raz widzi pacjenta i jego wyniki, bez konsultacji z lekarzem prowadzącym :(.
  • Odpowiedz
Przeraża mnie obecna sytuacja związana z #koronawirus
W czasie wiosennego lockdownie siedziałam ładnie w domu, bo "dbajmy o osoby starsze, rodziców, dziadków". Prawie się popłakałam że szczęścia, jak na majówkę szwagier zaproponował, żebyśmy go odwiedzili, podjedzie po nas autem. Później przyszły wakacje, nasza czujność uśpiona, wyjazdy nad jeziorka, do lasu, w końcu wyjścia na miasto np. na jedzonko. Miałam wtedy podejście "a, jestem młoda, mój organizm da sobie radę przecież".
  • 74
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@maxoutday: jestem jeszcze przed finałem badaniem (wycięcie węzła + badanie histopatologiczne, które rozwieje wszelkie wątpliwości), ale z wyników krwi + tomografii z kontrastem wynika, że prawdopodobnie mam Chłoniaka Hodgkina. Chorobę, która jest już na tyle dobrze poznana, że nawet w ciężkich stadiach jest 95% szans na wyleczenie, chemia przez pół roku i remisja, bardzo często bez nawrotów. Więc cicho liczę, że o ile wirus nie wejdzie w szranki, to 2021
  • Odpowiedz
@brednyk: @BajerOp: @tomislawniepelka: bo mężczyźni nie są tak licznie zainteresowani badaniami swojego zdrowia jak kobiety. Szkoda tracić czas i pieniądze jeśli z góry wiadomo, że odzew będzie niewielki. Lepiej pomóc tym, którzy wykorzystają szansę do tego stopnia, że aż zabraknie miejsc. Zanim zaczniecie się sapać to od razu wołam @KRISSVector przerabiała ten temat osobiście. Taka jest o Was smutna prawda panowie, nawet jeśli wy osobiście
  • Odpowiedz
@brednyk: Gdybyś nie był ignorantem, wiedziałbyś, że poza tegorocznym Movember odbędzie się 11 (!!!!) Edycja Ogólnopolskiej Kampanii Społecznej na rzecz profilaktyki nowotworu jąder Odważni Wygrywają.

Ale lepiej narzekać na wykopie, niż się interesować, prawda? Lepiej narzekać, niż SAMEMU cokolwiek zrobić, na przykład skorzystać z obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej, tak?
  • Odpowiedz