Wczoraj byłem u znajomego ze wsi i przyplatała się moja sasiadka 50+ . I nie wiem czy ona po złości czy jakąś z innej rzeczywistości że bycie z kobietą to jakieś cudowne życie. "Dziewczynę sobie znajdź" bla bla bla. Ja tylko:
- nie bo mi wygodnie
- lekko mi nic nie będę zmieniał
- dobrze mi samemu
One serio myślę że facet bez kobiety jakoś cierpi bardzo? Ok samotność jest ale bilans zysków
- nie bo mi wygodnie
- lekko mi nic nie będę zmieniał
- dobrze mi samemu
One serio myślę że facet bez kobiety jakoś cierpi bardzo? Ok samotność jest ale bilans zysków

























Jak tak idę przez miasto i patrzę na te grupki małolatów biegłe w życiu socjalnym to naprawdę żałuję swojego autyzmu Ale najbardziej żałuję tego że pua poznałem wieku 26 lat a nie 16 Bo o ile dla osoby z autyzmem takie szwędanie się jest trudne dla umysłu to o tyle wyjście z innym PUA stricte w celu otwierania grup dziewczyn