@PrzegrywWykopek: no skoro jest / był skrajnym antypaństwowcem i anarchokapitalistą praca na czarno to najlepsze co może robić zgodnie ze swoimi poglądami. Skoro się dogadał z pracodawcą i dostawał cały ZUS np. 1200+ 18% dochodowego pod stołem to czemu nie ;p Minus to brak urlopu płatnego. Ja widziałem że odwiedzał matkę kiedyś w filmie a sam mieszka gdzie indziej, więc nie wiem.
  • Odpowiedz
Do Was, którzy piszecie że poniżacie się z powodu masturbacji i czujecie się jak ostatnie śmieci: bądźcie pewni że myśląc o sobie w ten sposób osiągacie dokładnie odwrotny skutek: nikt nie wyjdzie z fap jeśli będzie się poniżał czy źle o sobie myślał z powodu tego co robi. Możesz być niezadowolony ze swojego zachowania, możesz chcieć je zmieniać ale NIE WOLNO CI PONIŻAĆ SIEBIE SAMEGO ANI NIKOGO INNEGO. Na tym się nie
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Alterix: Mądra uwaga. Tyle że część z nich czuje to podświadomie. Logicznie mogą sobie tłumaczyć że to ostatni raz, że będzie lepiej, ale jak człowiekiem rządzi nałóg to człowiek wie że jest słaby i sie dołuje zamiast myśleć optymistycznie.
  • Odpowiedz
@looser1: U mnie jest na odwrót w tej kwestii czyli gramatyki,a co do krajów romańskich bardzo lubię poza tym Italię.Te krajobrazy,język,kuchnię,muzykę,nastawienie ludzi,pogodę,bogata tradycja,zabytki,klimat i pozytywna atmosfera którą czuć w powietrzu bardzo fajnie na mnie działają.No może tylko te upały trochę psują wszystko.Ale z moich doświadczeń wiem że Włochy są trochę zimniejsze od Chorwacji,którą też lubię.Więc Włochy to chyba mój ulubiony kraj południa.Ale jestem realistą,nie mam czasu teraz do stracenia.Teraz uczę
  • Odpowiedz
Wczoraj zwaliłem 8 razy, żeby mi się odechciało w końcu. Po 4 razie już miałem tego dość i to było tylko i wyłącznie na siłe.
Mam nadzieję, że mi to pomoże i teraz odechce mi się już walić chociaż na jakiś czas masakra jakaś.
Dzisiaj już zaliczam 1 dzień nofapu hehe.
#nofapchallenge
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

z jakiegoś powodu wyobraziłem sobie jak ktoś w ciężkim stanie trafia do szpitala, lekarz wpada i pyta przerażone pielęgniarki wiozące go w pośpiechu na łóżku co mu jest, one odpowiadają "podwalanie!" a lekarz z niedowierzaniem i lekkim w---------m zdejmuje okulary i daje do zrozumienia, że sytuacja jest poważna
  • Odpowiedz
@Rzeszowiak2: Ja śledze twoje codzienne zawsze. Dziękuje i jakoś daje rade chodź znowu mam jazdy... Powiem Ci tak. Nakierowywuje swoje myślenie na zasade że nie mam nic do stracenia... a do zyskania dużo. Walcze jak moge... Może kiedyś sie uda wyjść z przegrywu. Ja w środku jestem wygadany, czasem też jak zapomne o kompleksach... Powodzenia i jedziemy z dalej challenge. To dopiero poczatek...

PS. Będziesz miał jeszcze gorzej z nastrojem
  • Odpowiedz
@pryncypalek112: Ja też staram się sobie wmówić że jak to trwa 2 tygodnie to nie mogę tego przerwać.Bo już nigdy się nie podniosę.Czuję zbyt dużą motywację i lęk przed upadkiem.A poza tym staram się być szczery i uczciwy wobec siebie.Tych cech się już nie docenia,ale ja trzymam się tych zasad choć nie jestem człowiekiem który trzyma się szczególnie czegoś.U mnie zazwyczaj jest z planami tak że staram się je robić
  • Odpowiedz