Dzień 50.
Z widocznych zmian to większa ochota na rozmowę z kobietami, nie boję się patrzeć ludziom, a w szczególności kobietom w oczy. Chęć na rym pym pym jest i w ostatnich dniach miałem ochotę obalić komunę ale wytrzymałem. Z poprzedniego 70 dniowego nieudanego nofapu wiem, że gdybym teraz obejrzał jakieś zdjęcie z ładną panią to b. szybko przeszedł bym do ulubionych filmików, a potem do fapu.
Połowa dystansu jest osiągnięta, ponieważ
@Der_Deutscher_Kaiser: Każdy jest inny, ja na przykład słucham muzyki (Disturbed, pruskie marsze) i staram się regularnie podnosić hantel co podnosi dyscyplinę i samoopanowanie się. Jeśli potrafisz osiągnąć dyscyplinę w małych rzeczach to i w dużych będzie łatwiej. Polecam lekki mizoginizm ponadto. Może nie nienawidzę kobiet, ani nie czuje doń obrzydzenia ale staram sobie wmówić w nofapie, że nie są warte poświęcenia, to trochę pomaga. No i chyba najważniejsze to posiadanie
  • Odpowiedz
5/x
Mam problem bo umysł myśli o starych fetyszach i scenach z byłym ulubionym aktorem.W pracy jest ok bo zero myśli o porno ale jak siedzę w domu to umysł zachęca do porno.Co mi doradzicie?Dodam,że wiezorem chodzę na siłownię i po treningu jescze większa chcica,bo pewnie większy testosteron.
#nofapchallenge #nofap
Witajcie.

Jestem na 44 dniu ale tutaj pierwszy raz się wypowiadam, skorzystam więc z okazji i wypowiem się letko szerzej.

Po pierwsze zastanawiające dla mnie jest to całe mękolenie na temat NoFapu płynące z ust osób,które nie chcą w nim brać udziału. Zastanawiające dlatego, że nie rozumiem co im konkretnie daje to, że próbują innych odrzucić od tego wyzwania. Na pewno nie jest to troska o nasze zdrowie bo wychodziłoby, że mamy tutaj samych Chrystusów/Lekarzy dbających o zdrowie naszych jajek tak, abyśmy przypadkiem nie mieli później raka. Wygląda mi to raczej na próbę budowania własnego ego na stwierdzeniach typu - patrz, jakie przegrywy, nie radzo se w życiu i tera wymyślajo jakieś nofapy, a my tego nie potrzebujemy co nie Seba? Tak to widzę i ten trop wydaje mi się najbardziej odpowiedni bo generalnie rzecz biorąc fakt, ze ktoś nie fapuje ani tych ludzi ziębi ani grzeje. To tak jakbym ja marudził bo sąsiad bierze antybiotyk bo zachorował na coś. Ale #!$%@? tam - Ad augusta per angusta

Next
@qubsik: Jak na zielonke to całkiem mądry tekst.
A hejterami/przegrywami sie nie przejmuj bo oni tak utożsamili swoje życie z filmami porno, że ich nie przekonasz. Oni wolą trwać w swoim #!$%@? i plują na innych, którzy nie chcą dłużej pogrążać sie w nawyku czy nałogu fapania/oglądania porno. Pozdro.
  • Odpowiedz
@qubsik: Bardzo dobry wpis i gratulację wytrzymania 44 dni na nofap'ie :)

Apropo tego, co napisałeś poniżej:

Po pierwsze zastanawiające dla mnie jest to całe mękolenie na temat NoFapu płynące z ust osób,które nie chcą w nim brać udziału. Zastanawiające dlatego, że nie rozumiem co im konkretnie daje to, że próbują innych odrzucić od tego wyzwania. Na pewno nie jest to troska o nasze zdrowie bo wychodziłoby, że mamy tutaj samych Chrystusów/Lekarzy dbających o zdrowie naszych jajek tak, abyśmy przypadkiem nie mieli później raka. Wygląda mi to raczej na próbę budowania własnego ego na stwierdzeniach typu - patrz, jakie przegrywy, nie radzo se w życiu i tera wymyślajo jakieś nofapy, a my tego nie potrzebujemy co nie
  • Odpowiedz
Udało mi się zrobić pierwszy dzień w sumie przez to że byłem poza domem.
Byłem np. w galerii załatwić coś w banku. Dla fobika jak ja, samo to już wystarczyło aby zobaczyć jakiś inny świat i powiem tak.
Baaardzo zwracam uwagę na gości tak czuję się nieatrakcyjny. I w dodatku sporo gości wyższych ode mnie - na laski krasnale. Z czego to wynika, że są leniwi albo niepewni siebie a te laski same je wyrywają bp jest taka konkurencja? W każdym razie, mimo że niekoniecznie muszę, czuję się tam źle.
Najbardziej źle z tym, jak bardzo oni nie mają przeżyć jak ja. Same normickie sprawy.
No i nie dorastam im wyglądem do pięt.

Muszę
Moje porady w ciągu 8-letniego uzależnienia. Co do wyjścia z nałogu po pierwsze należy całkowicie zrezygnować ze spożywania cukrów oraz kofeiny,guaraniny,mateiny,teaniny ponieważ jest to klucz by mega popęd zaczął spadać bo te substancje powodują uaktywnienie układu nagrody i większej chęci na brudne ciągoty ( ͡° ͜ʖ ͡°) druga rzecz to SEN, jest bardzo ważny by mózg się mógł zregenerować ale co zauważyłem u siebie to, to że po
2/x
Czuje,że wracam do normalności ale mózg potrzebuje przynajmniej 30 dni by wrocil do swojej harmonii.Nie chce już wracać do tego nałogu bo bez tego czuje się o niebo lepiej.Rozszyfrowałem ten nawyk i jak czuje niechciane emocje to wtedy umysł zachęca do oglądania porno,by stłumić te niskie emocje.Uzależnienie od porno to nie jest coś co przykleiło się do nas to tylko narzędzie do tłumienia.Bardzo pomogło mi zaakceptowanie wszystkich emocji nawet tych najgorszych,przecież