W czasie wylewających się z mediów pochwał i szerzenia akceptacji dla pracy w branży p---o warto przypomnieć poruszające wyznanie byłego aktora Randyego Spearsa. P---o niszczy życia. Nie dajcie sobie wmówić, że "sexworking" to normalna praca. Tu nie chodzi o wiarę ale o raka zżerające społeczeństwa.
@BratEustachy: Nikogo nie obwiniam, po prostu podaję pewną zależność, nie uważacie że powinien to być problem z pierwszych stron gazet/poratli informacyjnych? Od jakości mężczyzn zależy przyszłość społeczeństwa, a powszechna zniewieściałość facetów jest traktowana po macoszemu, jakby nie miało to żadnego wpływu na cywilizację.
@kennyskrrt żadne pornblockery i inne gówna ci nie pomogą, bo w każdej możliwej chwili możesz je wyłączyć, a po za tym im dłużej będziesz na tzw, nofapie uświadomisz sobie, że triggery są wszędzie nie tylko w necie ale także w telewizji, filmach, grach, gazetach a także w życiu realnym (niech się tylko zrobi ciepło)
Bzykamy się myślę dość często, bo średnio ze dwa razy w tygodniu ale fap to jednak inna forma przyjemności. Poza tym różowa mi się podoba ale jednak nie jest tą chudą modelką z miseczką C do której pornusów trzepie.
@miss-durniu: jak po dwóch zdaniach wiedzieć, że ruchasz to jedynie wykopków na low quality baity
@ciapatyplisdontbrejkmajhart: pyerdolnięty jesteś? Opróżniaj wora jak człowiek to nie będziesz miał mokrych snów. A jak po spuście nocnym jesteś wydrenowany z energii to wio do lekarza, bo taki szczoch jak ty to powinien tryskać po kilka razy na dobę bez żadnego wpływu na poziom energii.
Naczytacie się głupot i powielacie to na forach.
To ja, stary chvj, zaczynam dzień od bzykanka, robię trening na czczo, idę do roboty (ho ofc),
czy ktoś z was (z tagu #nofap szczególnie) próbował #nocaf tzn. rezygnację z kawy/kofeiny? po kilku dniach zauważyłem: + brak chęci popołudniowej drzemki, brak południowego zmęczenia - rano jest ciężko, tzn. jak mam wolne to dojście do pełnej sprawności czy tam pełnej pobudki zajmuje mi ok. godziny (po kawie mogłem od razu funkcjonować na 100%)
Zagłębiając się bardziej w temat, jest zadziwiająco dużo bardzo pozytywnych "świadectw" rezygnacji z kawy, chyba bardziej rozentuzjazmowanych
@DynPydro: kawa to ścierwo, cieszę się, że wreszcie ludzie zaczynają to dostrzegać. Magią kofeiny i innych używek jest to, że zaczynają być potrzebne dopiero jak się od nich uzależnisz ( ͡°͜ʖ͡°). A tak to nawet lepiej się żyje na trzeźwo.