@open_or_die: cóż za czasy nastały, pamiętam jak na premierę musiałem zmieniać kartę graficzną, bo w moim pierwszym kompie ta gra nie chciała się w ogóle odpalić, bo czegoś tam nie obsługiwała. Kupiłem oryginał w tesco, zainstalowałem a tu zonk. tego samego dnia zapieprzaliśmy z rodzicami po karte do sklepu
  • Odpowiedz
Kupiłem sobie Midnight Club: LA na xbox i mimo obaw jak to będzie chodziło współcześnie, nie zawiodłem się.
Grałem za dzieciaka w drugą część serii w której byłem zakochany. Absolutnie wspaniały klimat i ta forma wyścigów ulicznych odpowiadała mi dużo bardziej niż w NSF (chociaż przyznam że Undergroundy i Most Wanted tłukłem aż miło).
Nigdy nie grałem w inne części gier wyścigowych od R* i postanowiłem spróbować z LA.
Grafika zestarzała się na konsoli bardzo,
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Larsberg: tuning aut to był gamechanger w tamtych czasach.
Mi MW mega nie podszedł, bo nie pasował mi klimat nielegalnych nocnych wyścigów tuningowanych aut w dziennej aurze
  • Odpowiedz
@jedlin12 Z tym soundtrackiem słusznie zauważyłeś. W pewnym momencie wiedziałem która piosenka będzie za chwilę. I o ile uwielbiam, to pod koniec zwyczajnie już się zaczyna przejadać:)
  • Odpowiedz
@jedlin12 emulator PS2 ;)

na ekranie dotykowym o ile jeszcze emulowanie gier ze sterowaniem pokoju gameboya przejdzie, o tyle przy większej ilości przycisków na ekranie robi się to z lekka masochistyczne :)
  • Odpowiedz
@John_Doenut: ogrywałem parę miesięcy temu NFS:MW (w wersji na konsolę Xbox, dla odmiany). Powiem krótko - pewnie niepopularna opinia, ale to jedna z najbardziej przereklamowanych gier jakie mi przychodzą do głowy. Jak była nowa, to na PC jeszcze ją jakoś zmęczyłem (najwyraźniej miałem więcej cierpliwości kiedyś), ale teraz odpuściłem gdzieś pod koniec (i tak zmarnowałem więcej czasu niż to warte).

Pościgi policyjne, czyli jedna z głównych "atrakcji" tej gry to
  • Odpowiedz
@John_Doenut: Ja przeszedłem 2 razy (kampanię, multi olałem kompletnie), nabite coś koło 70h. Jak przebolejesz fatalny model jazdy przez pierwsze 2h aż do momentu gdy tracisz pierwszą furę i ustawisz sterowanie pod siebie to jeździ się naprawdę przyjemnie - nie tylko w zawodach ale też po prostu "bujając się na mieście" i zbierając billboardy, dalekie skoki, miśki, graffiti etc. Grafika spoko, kreskówkowe postaci i te efekty specjalne jazdy (efekty można
  • Odpowiedz
@NijuGMD: ehhhhhhhh ( ͡° ʖ̯ ͡°)
kilka słów, niby po engielsku, a chłopów z tagu dotyka jakby sam baranek boży gładził smutki świata w duszach chłopskich tym tylko przyznaniem dla nich, że oni zepsuci i nie do ratunku
  • Odpowiedz