#anonimowemirkowyznania
Mam 21 lat a wszystko zaczęło się 2 tygodnie temu, od czasu do czasu lubiłam rekreacyjnie zapalić blanta z tym że ostatnio zdarzyło mi się 3 dni pod rząd palić i czasami coś wypić (alko) nagle pewnego dnia jak się obudziłem poczułem jakby nadal był na haju albo pod wpływem. No nic poczekałem 1/2 dni z nadzieją że mi przejdzie, jednak nic z tego i tak od dwóch tygodni męczę się
@pixiesdust też mam takie niskie i po 3mies stosowania odstawiłam, bo miałam chyba wszystkie możliwe skutki uboczne
Nie wiem jakie miałam ciśnienie wtedy, ale chodziłam jak zombie
Chyba codziennie będę tutaj pisał, bo już mnie #!$%@? strzela. Tydzień względnie znośnego stanu derealizacji i lekkich ataków lęku, po to żeby dzisiaj z rana tak #!$%@?ć w czerep, że ledwo się trzymałem krzesła. Dziury w pamięci, zapominam absolutnie podstawowych informacji, co jeszcze bardziej mnie nakręca, że coś jest nie tak. Ataki lękowe których zazwyczaj nie miałem w takiej postaci, oczywiście również ryja mi beret, że to jednak coś znacznie gorszego. I
Walczyłam z tym 3 lata temu przez pół roku szukając pomocy u lekarzy. W końcu jeden mi pomógł, ale czasem po okresach dużego stresu to wraca, na kilka dni, bo już wiem jak z tym walczyć, ale jednak. Dzisiaj znów się pojawiło.. Nie mam juz ataków paniki ani derealizacji i depersonalizacji ale zmęczenie, depresyjny nastrój, otępienie i poczucie bycia za mgłą.
Jakie to wszystko jest #!$%@?, że w przeciągu kilkunastu minut cały komfort życia życia może obrócić się o 180 stopni.

Jestem bardzo aktywnym dynamiczniakiem, wspinaczka, długie kilkuset kilometrowe trekkingi, maratony górskie, imprezy, podróże w skrajne i niedostępne miejsca. Wszystko co do tej pory sprawiało mi niesamowitą radość, napędzało moje życie do dalszego rozwoju i działania, w ciągu jednego kwadransu pękło jak bańka.

Siedząc w biurze nagle poczułem się strasznie dziwnie, rozkojarzenie i
@imanubba: To nie do końca jest tak. Oczywiście to prawda, że nerwica chwyta najczęściej zamkniętych w sobie introwertyków, ludzi, którzy nie mówią o swoich uczuciach i są skryci. A depersonalizacja/derealizacja to sposób ochronny organizmu przed stresem. Nerwica występuje także gdy zyjemy w sposób zupełnie inny od naszych wyobrażeń, oczekiwań, niezgodnie z tym co mamy zakodowane w podświadomości. Ale: duszenie w sobie emocji nic nie da. A nerwicy i ataków leków nie
Nie postowałam co poniedziałek, bo byłam na wyjazdach, ale dietę starałam się trzymać. Byłam u rodziców, jednak było ciężko o dietę z niskim ig, bo ciągle było "jeden czy dwa racuchy Ci nie zaszkodzą". Dobra, zjadłam jednego, żeby babci nie było przykro, ale tak to też robiłam sama dla siebie obiadki z jadłospisu. Ale czasem rodzeństwo się dołączało do moich obiadków. Jak zrobiłam curry z fasolą, kurczakiem i brązowym ryżem, to jadło
Mirki od bardzo dawna bolą mnie nogi w łydkach, żaden lekarz przez kilka lat badań nie mógł postawić diagnozy. Wypisywali leki przeciwbólowe, które nie pomagały. W końcu się poddałem, bo wydałem worek pieniędzy - a efektów nie było widać. Zauważyłem, że ból nasila się w sytuacjach stresowych, gdy jestem zdenerwowany lub niewyspany (może z nerwów, że muszę wstawać?) lub innych niekomfortowych dla mnie sytuacjach. Zauważyłem że ból ustępuje po alkoholu lub np.
#mri #rezonans #depresja #nerwicalekowa

Mirki, trzymajcie za mnie kciuki :D

Wczoraj, po miesiącach oczekiwania w końcu odbył się mój rezonans głowy i nie mam jeszcze opisu, ale po odtworzeniu płyty, pomimo że się nie znam to myślę że nawet ślepy kozioł zauważyłby że coś jest nie tak, więc mam mam taką trochę makabryczną radość, bo wyszło na moje. Koniec #!$%@? że tylko mi się wydaje. Może to w końcu rozwiąże chociaż jeden
Hejka miraski mam dosyć januszexow i korpo oraz pracy z ludzmi. Musze wymyślec nowy pomysł na życie i myslalam o kursie grafiki/frontend developera. No inny plan to #!$%@? sie lub pojscie na doktorat, ale i tak mnie pewnie nie przyjma bo nie mam publikacji chyba ze to szkolnictwo wyższe już serio tak nisko upadlo. Na razie nie wymyśliłam innych opcji.
Jak myślicie w ile ogarne takie jakies #!$%@? stronek innym ludziom (totalnie
Czy jest tu ktoś z #nerwica albo #nerwicalekowa kto boi się brać leków od psychiatry? ( ͡° ʖ̯ ͡°) Mam bardzo długie problemy z dobraniem ich, masa skutków ubocznych, przez co nabawiłam się już tak silnego strachu przed nimi, że zemdlałam po pierwszej tabletce, która pewnie nawet nie zaczęła jeszcze działać ¯_(ツ)_/¯ Nie wiem już czy warto je w ogóle brać ani jak chociaż przestać myśleć, że je
@miaow: To zacznij od najmniejszej dawki. Jeżeli masz zalecane 10mg, to dzielisz i bierzesz przez kilka dni 2,5mg. A jak nie, to do szpitala. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Poszedłbym na terapię, albo chociaż do psychiatry po jakies leki, co by lęk mi uciszyły. Problem jest taki, że boje sie hajsu wyrzuconego w błoto. Tylko, że ja serio potrzebuje pomocy, bo mam wrażenie, że moj stan sie pogarsza. Porozmawiać chociaż z kimś kto mnie zrozumie i nie powie, że coś mi sie wydaje, a tak w ogóle to w dupie ci sie poprzewracało od dobrobytu
#przegryw #nerwica #nerwicalekowa
#anonimowemirkowyznania
Opowiem Wam historię o tym jak z człowieka, który latał po świecie, podróżował, dobrze żył, stałem się na pewien czas osobą, która bała się wyjśc z domu, dostawała ataków paniki i absolutnie nie widziała co robić.
Być może ktoś ma teraz podobnie i jakoś mu to pomoże. Być może osoby, które drwią z ludzi z problemami zobaczą, że może to dotknąć także i ich.

Będzie długo ale inaczej sie nie da.
@warszawamoskwa: prawdopodobnie dostał fobii na punkcie wstydu że nie kontroluje swojego ciała, strach przed zesraniem sie publicznie to też może wejść na głowę.
Mechanizm dziala tak lęk>zdarzenie>zawstydzenie>unikanie sytuacji w ktorej powstal>powtarzanie>wzmocnienie nawyku i powstanie fobii.
Ludzie boją się np. przejechać przez most, bo to miejsce z którego nie można uciec.
Tak samo op boi się miejsc, gdzie nie można się wysrać.
Jak wszędzie jeździłem autobusami to też się bałem takich sytuacji
#anonimowemirkowyznania
Mam problem z którym nie wiem zbytnio gdzie uderzyć. Każdego dnia przynajmniej raz dziennie czuje tak jak by mnie odcinało - zmysły dużo gorzej pracują i np. słuch dociera z opóźnieniem, mózg prawie w ogóle jak by wyłączony, głównie praca podświadomości, wszystko dookoła, całe otoczenie staje się takie jak by obce, jakieś takie dziwne. Jak bym miał do czegoś porównać to uczucie to do ostrego upojenia alkoholowego, z tym, że ten
@AnonimoweMirkoWyznania: To jest taki system obronny organizmu. Też swego czasu przerabiałem derealizacje/depersonalizacje. Nieprzyjemne uczucie, bo masz wrażenie, że wariujesz. Ale to przejdzie. Trudno jednak oczekiwać znacznej poprawy po tak krótkim okresie brania leków. Daj sobie jeszcze trochę czasu ;)
EHHH.... Myślałem, że już w tym sezonie wiosennych wkrętek nerwicowych już mam za sobą ataki hipochondryczne. Myślałem że już ten okres udało mi się przetrwać jako tako i będzie już spokojniejsze lato. EHH a coś mnie łapie znowu.

#nerwica #nerwicalekowa
Od paru miesięcy mam problemy z lękami o swoje zdrowie, trudności w zasypianiu, brak możliwości wzięcia pełnego oddechu, często uczucie że zaraz umrę bo dostaje nagłego bólu w klatce piersiowej i tym podobne zjawiska. Oczywiście jak już coś zacznie mnie boleć to nakręcam się jeszcze bardziej, czytam o objawach chorób itd, wtedy już myślę tylko o tym że zaraz coś mi się stanie. Dzisiaj taki atak paniki złapał mnie podczas jazdy samochodem,
@lemken: nerwica jest #!$%@?. Im dłużej zwlekasz, tym lęki i ograniczenia, które sobie narzucasz mogą być jeszcze większe. Z czasem dojdzie unikanie pewnych miejsc, sytuacji bla bla bla. Gdybyś miał osobowość, że masz wywalone na te ataki i żyjesz dalej, to byś wygrał. Ale Ty już wpadłeś w błędne koło „lęku przed lękiem”. NL zdiagnozowali mi 10 lat temu. Umierałem po kilka razy dziennie i co? I nic, nigdy się nie
Leki SSRI sprawiają, że wzrasta poziom serotoniny w mózgu. Podobno regulacja serotoniny ma związek z depresją. A jak to jest z oddziaływaniem tych leków na stany lękowe czy nerwicowe? Czy wszystko rozchodzi się o wspomnianą serotoninę, że jak mamy jej więcej to mniej się boimy, czy może te leki działają też na jakieś inne receptory i jak one dokładniej działają właśnie na lęki?

#depresja #fobiaspoleczna #antydepresanty #leki #nerwica #nerwicalekowa
#ssri #psychiatria
@mieszkamzmamusia: tak na serio to nie wiadomo do końca dlaczego to działa.
z tego co mi wiadomo

Podobno regulacja serotoniny ma związek z depresją

z nastrojem między innymi, nie koniecznie z depresją. z lękiem również ma sporo wspólnego.

Jest 14 receptorów serotoniny zdaje się, każdy w zasadzie za coś innego odpowiada. aktywacja niektórych może pogarszać np lęk.

tak ogólnie to pojedynczy neuroprzekaźnik nie jest odpowiedzialny za odczuwanie np lęku, to są
@nameout: już nie mogę edytować wpisu. Chciałam tylko dodać, że po raz pierwszy w życiu czuję, że te leki działają tak, jak powinny. Pierwszy epizod depresji miałam 9 lat temu (oczywiście w międzyczasie następowały remisje; obecnie mam trzeci epizod), więc kilka prób dobrania farmakoterapii mam już za sobą. Szczerze mówiąc, obawiałam się kolejnego wejścia na leki, bo po niektórych miałam naprawdę dokuczliwie skutki uboczne. Na szczęście okazało się, że tym razem