Mirki ale lipe odwalilem () jestem pierwszy raz u rodziny nowej dziewczyny(nie mieszka z nimi). Przy stole jej ojciec, matka, siostra, wujek i ciotka. Wiadomo gadka, jakies winko, wodeczka itp. Nagle podpita matka(8/10 okolo 40l) mojej rozowej patrzy na mnie i wyjezdza z tekstem ze gdybym nie byl z Natalią to sama by sie za mnie zabrala a ja zamiast sie glupio usmiechnac czy nic nie robic odpowiedzialem
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Słuchajcie Mirki ale się dzisiaj uśmiałem. Na święta moja córka przyprowadziła do domu swojego gacha na okazanie. Od razu wiedziałem, że to dzban ale nic nie mówiłem żeby przykrości córce nie robić. Przyszła pora kolacji siedzimy sobie ja moja żona brat z żoną no i oni. Baby piją wino my wódeczkę. Moja żona Grażyna jak zwykle powąchała korek już n------a. Zagaduje coś do tego dzbana. Myślałem, że się spyta kiedy dzieci i
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Zastanawia mnie, ilu jest ludzi żyjacych w małżeństwach albo nawet związkach "z rozsądku" w sensie, że dobrze wiedzą, że ta osoba to niekoniecznie to czego szukają, o czym zawsze marzyli ale w pewnym momencie trzeba się z tym pogodzić, że ta wymarzoma druga połowa się nie przytrafiła i przyjąć to co jest. To musi cholernie boleć...
#zwiazki #milosc #niebieskiepaski #rozowepaski #malzenstwo
  • 33
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 132
@AnonimoweMirkoWyznania

Akceptacja drugiej połówki mimo jej wad, życie z nią i bycie szczęśliwym per saldo, mimo złych chwil jest właśnie tym co większość szczęśliwych małżeństw powie o swoje połówce. Idealna połówka, idealne małżeństwo, idealny związek i idealne życie nie istnieje.
  • Odpowiedz
konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 111
@AnonimoweMirkoWyznania: życie to nie bajka a na szczęście trzeba ciężko zapracować. To dotyczy obu stron. Ludziom się teraz wydaje że każdy jest produktem. Że jak się coś nie podoba to się po prostu "wymienia na inny model". I dlatego są później samotni i nieszczęśliwi. Człowiekowi zawsze będzie się chciało czegoś nowego innego ekscytującego. Więc zamiast ciężko pracować nad szczęściem to uciekają od odpowiedzialności idą na łatwiznę. Ludzie sami sobie kłody
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Kupiłem prezent na święta osobie która dała mi kosza i bawiła się mną, nawet na moich oczach podrywala mojego przyjaciela i pisała, zapraszała na kawę. Niestety prezentu nie mogę zwrócić, ani dać komuś innemu bo jest z grawerem? Co powiedzieć jak go będę wreczal? Szkoda tez mi wyrzucić do kosza, bo kosztował prawie 100zl.
#prezent #swieta #milosc #zwiazki

Kliknij tutaj, aby
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Zaproś tą osobę nad jezioro, weź ją za rękę i spójrz tej osobie głęboko w oczy. Wypowiedz te słowa: Kochanie jest mi ciężko opuścić Twoją osobę, kupiłem prezent na dowód mojego uczucia - pokazujesz go i potem robisz zajebisty wymach w----------z go do jeziora i mówisz znanym cytatem: Ty stara k......... ( ͡° ͜ʖ ͡°)-
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Mireczki, muszę się Was poradzić, bo w sumie nie mam kogo...

Jestem programistą 15k w jednej z Gdańskich korpo. Ogólnie jestem zamkniętą w sobie osobą, więc poza nadgodzinami w pracy moją jedyną rozrywką jest konsola. Poznałem dwa miesiące temu na forum związanym z grami pewnego różowego paska, zaczęliśmy najpierw na forum ze sobą prowadzić dyskusje, później były prywatne wiadomości, po tygodniu zaczęliśmy rozmawiać na Skype, a po jakimś czasie wymieniliśmy
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Brnąć w to dalej, czy sobie odpuścić?


@AnonimoweMirkoWyznania: przecież nawet się z nią nie spotkałeś, człowieku, a piszesz już o przeprowadzce i związku. niby masz 32 lata a mentalnie to chyba jesteś mniej dojrzały niż 20-latka. spotkajcie się najpierw na żywo, a nie już planujesz z nią resztę życia. równie dobrze ona może nie chcieć się z tobą spotykać XD
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: Ja kiedyś byłam w podobnej sytuacji. Pisałam z chłopakiem z drugiego końca Polski przez długi czas, aż doszło do wspólnych spotkań. Też mi się wydawało, że świetnie się dogadujemy, bratnie dusze i te sprawy. Pierwsze spotkanie bardzo pozytywnie, ale im lepiej się poznawaliśmy tym gorzej. Jak z kimś piszesz to w twojej głowie automatycznie powstaje wyobrażenie tej osoby, w którym się zakochujesz - niekoniecznie prawdziwe. Przez dzielącą nas odległość
  • Odpowiedz
Rzuciła mnie miłość mojego życia.
Rozmyślam sobie o co będę robił w przyszłości.
Porównuję jak się zmieniłem od kiedy ją poznałem.
Ale jedno jest pewne.
Ona rzuciła mnie, a ja #rzucampalenie. Trzymajcie kciuki, wszystkie szlugi w------e, elektryk jest suchy, mam nadzieję że chociaż trochę uda mi się zmienić siebie na lepsze.
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Thome: przejdzie Ci, ja też cierpiałem, nawet spać nie mogłem przez jakiś czas...
powodzenia Mirku, jak chce Ci się palić zajmij się czymkolwiek aby tylko ręce zająć.
  • Odpowiedz