• 1
Mam wrażenie, że jest tu wielu ludzi, którzy nie wierzą w miłość. Tylko jakieś pomieszanie uwielbienia, fascynacji i pożądania. Nie wiem nawet co. Wybór dobrych genów do reprodukcji? Biznes? Bezpieczny układ? Podniesienie poczucia własnej wartości w oparciu o partnera?
#przemyslenia #milosc
Nie chodzi mi o jakieś przekonywanie do mojej (może urojonej) wizji, ale po prostu mnie to ciekawi. Często czytając mirko historie nie czuje, żeby opisywana była jakaś
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@iniacz umówmy się - TYPOWY użytkownik wykopu, a więc taki, których postów i lajków widać najwięcej, nie zaznał prawdziwej miłości więc jako swoistą obronę przed bólem i nieznanym, będzie pieprzył farmazony. Prawda jest oczywista - piękne związki i trwała miłość istnieją, choć rzadko a wszechobecne, złe wzorce nie pomagają by w nią wierzyć i jej szukać - łatwiej być w tym względzie oportunistą i nie cierpieć ;p
  • Odpowiedz
  • 1
@iniacz umysł wykopka zawsze będzie biedny, jak zobaczy rozum wyda mu się zbędny

użytkownik elektrody zawsze się dorobi,
nawet jak zgłupieje to mózg mu się odrobi
  • Odpowiedz
  • 2
Jakbyś nie wiedział, że Ci wszyscy youtuberzy to gorsze przegrywy niż wszyscy na tym tagu na wykopie. Te laski chcą się tylko wybić, a po kilku miesiącach pocałuj mnie w dupe.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Thome: miałem tak samo, wszystkie porównywałem do byłej. tak nie można, musisz postawić ścianę za tym co było. wszystko teraz jest nowe, na początku nie będziesz widział nic specjalnego w kobietach ale z czasem zauważysz, że Twoja ex to wcale nie był taki ideał. każda kobieta jest inna, pomijając oczywiście #logikarozowychpaskow.
wrzuć na luz, wychodź się pobawić, potańczyć a poznasz mnóstwo fajnych lasek, może znów się zakochasz.
  • Odpowiedz
@Thome: ja też nie chciałem, mówiłem idźcie sami bo wam zepsuje zabawę. poszedłem, napiłem się i było zajebiście, to pomaga. musisz odreagować i się dobrze pobawić. zobaczysz, że będzie gitara, leć w balet.
  • Odpowiedz
@Maciek952: tak, miałam tak jak Ty... Po pierwszym rozstaniu, przemyślałam i zaproponowałam żebyśmy spróbowali jeszcze raz. Niestety skończyło się jeszcze szybciej niż zaczęło mimo wspólnych chęci. Niby wspólnie była podjęta decyzja o rozstaniu, pełne zrozumienie i rozsądek że za bardzo się różnimy w postrzeganiu świata, i otaczającej rzeczywistości.
ale jak doczytales sam, tyle Mc minelo a tu widzisz ... :(

W tym odgrzewaniu tematu są dwie sprawy... Jeśli nie wypali
  • Odpowiedz
@poprostuzyj: @Sikorka2017:

Drogie mirabelki dziękuję za bardzo cenne rady, przyznam że musiałem to z siebie wyrzucić i trochę mi po tym lżej, wydaje mi się również że nie mam sensu próbować skleić tego wszystkiego ponownie w całość, ponieważ moja była partnerka stała się na tyle zimna że jestem jej w gruncie rzeczy obojętny, jeżeli już rozmawiamy to odpowiada raczej na zasadzie "krótko i na temat", sama przyznała że
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ok, sprawa jest prosta: która z #rozowepaski jest wolna i też ma już dość bycia tylko sama ze sobą? Miło byłoby tak odwiedzić rodzinkę swojego partnera na Święta, a nie sam jak palec albo monotonnie i co roku nic się nie zmienia. Robimy tak: poznajemy się, jak się będzie fajnie rozmawiać i poczujemy to coś do siebie to kontynuujemy sprawę. Za rok się oświadczam i zaczynamy planować ślub, który będzie
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki ale lipe odwalilem () jestem pierwszy raz u rodziny nowej dziewczyny(nie mieszka z nimi). Przy stole jej ojciec, matka, siostra, wujek i ciotka. Wiadomo gadka, jakies winko, wodeczka itp. Nagle podpita matka(8/10 okolo 40l) mojej rozowej patrzy na mnie i wyjezdza z tekstem ze gdybym nie byl z Natalią to sama by sie za mnie zabrala a ja zamiast sie glupio usmiechnac czy nic nie robic odpowiedzialem
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Słuchajcie Mirki ale się dzisiaj uśmiałem. Na święta moja córka przyprowadziła do domu swojego gacha na okazanie. Od razu wiedziałem, że to dzban ale nic nie mówiłem żeby przykrości córce nie robić. Przyszła pora kolacji siedzimy sobie ja moja żona brat z żoną no i oni. Baby piją wino my wódeczkę. Moja żona Grażyna jak zwykle powąchała korek już n------a. Zagaduje coś do tego dzbana. Myślałem, że się spyta kiedy dzieci i
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach