#!$%@?, jak nie byc pregrywem, kiedy własny ojciec, niewielkimi dawkami przemocy psychicznej tak wyprał mi mózg, że 29 letni facet czuje się przy starym Januszu jak dziecko? Ojcu na starość odbiło i zamiast czerpać przyjemność z emerytury to postanowił się "rozwijać" xD Aha, zapomniałbym, jest z zawodu rolnikiem, czyli typowym wsiurem co na wszystkim się zna.
Tym razem było tak samo, poprosił mnie o załatwienie zakupu pewnej maszyny. Miałem przejechać
Niesamowite uczucie. Kiedy, za dzieciaka, powiedzmy jak byłem 20-kilku latkiem, w połowie i pod koniec pierwszego dziesięciolecia tego milenium, byłem otoczony prawdziwymi przyjaciółmi, takimi na dobre i na złe, japrawdziwsze przyjaźnie, takie jak z hollywoodzkich filmów. Było nas dużo, jak rodzina. Znaliśmy się od małego. Prawdziwa miłość. Na te chwile nie ma nikogo. Przyjeżdżam do rodziców na święta, a ze starej gwardii nie ma nikogo. I to nie dlatego, ze przyjaźń się
Pomóżcie pozbierać myśli Mirki, jestem rozbity. Czy ktoś z was nie utrzymuje kontaktów z najbliższą rodziną? Uważa ją za toksyczną? Co zrobiliście gdy uznaliście, że kontakt z np.rodzicami was wyniszcza? Ale po mam 29 lat, mieszkam około 100 km od rodzinnego domu, z duzej wsi/małego miasteczka do dużego miasta. Kontakty z najbliższą rodziną utrzymuje telefonicznie, staram się dzwonić jak najrzadziej, aczkolwiek ojciec często bywa w mieście w interesach(pracuje w pewnej firmie w
@fdgdfgdrhth: rodziny się nie wybiera, czasami się trafi fajna, czasami toksyczna. Na szczęście po opuszczeniu domu rodzinnego i uniezależnieniu się finansowo od rodziców jest się już całkowicie wolnym człowiekiem. Sam możesz wtedy decydować z jakimi ludźmi utrzymywać kontakt a z jakimi nie. Także skoro przy dobieraniu znajomych odrzucasz tych toksycznych, to dlaczego członków rodziny miałbyś traktować ulgowo? Matka ma na ciebie zły wpływ? Nara, nie chcę mieć z tobą nic wspólnego.
#!$%@?, jak nie byc pregrywem, kiedy własny ojciec, niewielkimi dawkami przemocy psychicznej tak wyprał mi mózg, że 29 letni facet czuje się przy starym Januszu jak dziecko?
Ojcu na starość odbiło i zamiast czerpać przyjemność z emerytury to postanowił się "rozwijać" xD Aha, zapomniałbym, jest z zawodu rolnikiem, czyli typowym wsiurem co na wszystkim się zna.
Tym razem było tak samo, poprosił mnie o załatwienie zakupu pewnej maszyny. Miałem przejechać