Jestem osobą, która nie każe się domyślać, tylko mówi wprost. I tak samo oczekuję, aby ktoś mówił wprost, o co chodzi, bo ja się nie domyślę.
Pod jakimś postem wystarczyło, żebym napisała jakiemuś niebieskiemu zdanie w stylu "a to tak ciężko było powiedzieć różowej wprost, o co ci chodziło? Ja bym wolała szczerość i konkrety" by dostać odpowiedź w stylu "hehe hyhy patrzcie jaka typowa #logikarozowychpaskow

























bo babą niczego nie można powiedzieć, niczego krytycznego w stosunku do nich