Dużo rozmyślałem na temat praw na Marsie. No wiem, głupi temat do rozmyślań, ale mam od cholery wolnego czasu. Jest pakt międzynarodowy, głoszący, że żadne państwo nie może sobie rościć praw do tego, co nie jest na Ziemi. Inny pakt głosi, że jeśli nie jesteś na terytorium jakiegoś kraju, obowiązuje prawo morskie. Tak więc Mars to „wody międzynarodowe”. NASA to amerykańska niemilitarna organizacja. Hab jest jej własnością. Zatem gdy jestem w Habie,
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Jencus: Wypowiem się, bo dziś skończyłem ją czytać ;)
Nie, nie jest aż tak dobra. I pod względem humoru i ogólnie jako powieść. To znaczy, solidna pozycja, dla fanów hard SF będzie spoko, ale raczej nie spodziewałbym się sukcesu jak w przypadku "Marsjanina". Humor taki, że można się parę razy uśmiechnąć, ale Jazz (główna bohaterka "Artemis") to nie to samo, co Mark Watney.
  • Odpowiedz
Miłośnik astronomii nie zawsze kieruje swój wzrok w stronę książek popularnonaukowych. Doskonałą odskocznią jest powieść, której akcja toczy się gdzieś we Wszechświecie. Wiecie o tym doskonale, dlatego też pragniemy zaprezentować Wam książkę Artemis stworzoną przez Andego Weira - twórcę niezwykle popularnego już „Marsjanina”. Sprawdźmy czy przygoda, która nas czeka podkręci naszą wyobraźnię i pozwoli oderwać się od powierzchni Ziemi na czas tej wyprawy. Tego m.in. oczekujemy od takich książek!

Pełna recenzja: http://astronomia24.com/articles.php?article_id=19
Astronomia24COM - Miłośnik astronomii nie zawsze kieruje swój wzrok w stronę książek ...

źródło: comment_QfgVjNlABWpSalQ4jQeYcs4qtJcNjmIv.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#film #marsjanin #kosmos
Zastanawiam się. Czy gdybyście mieli moc sprawczą, bylibyście osobą decyzyjną. Wrócilibyście po jedną osobę mając na uwadze ryzyko, koszt wyprawy i potencjalne skutki nieudanej wyprawy?
worldmaster - #film #marsjanin #kosmos
Zastanawiam się. Czy gdybyście mieli moc spra...

źródło: comment_tthUjkck39XogOAQVLzldvWWKfl5SJYX.jpg

Pobierz

Czy wysłałbyś wyprawę na Marsa po 1 człowieka kosztem ryzyka śmierci 6 i przyszłych wypraw?

  • TAK 38.7% (48)
  • NIE 45.2% (56)
  • Nie wiem / sprawdzam 16.1% (20)

Oddanych głosów: 124

  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@worldmaster: Trudne pytanie, ale też nie pamiętam co było do stracenia. Jeśli pieniądze, to bym się nie wahał, jeśli życie innych, to wtedy już tak. Nie wydałbym rozkazu, ale jeśli byliby chętni - nie odmówiłbym.
  • Odpowiedz
@konstar18: Całkiem realistyczny film - wszystkie radzieckie próby wysłania lądownika na Marsa zakończyły się niepowodzeniem. Chociaż przynajmniej przeważnie dolatywały do Marsa, już te czysto rosyjskie nawet nie wylatywały poza Ziemię.
  • Odpowiedz
@sejsmita: z jednej strony bawić pewnie będzie wyłapywanie podobieństw do filmu amerykańskiego, a z drugiej jestem ciekaw co tam wymyślili z tą obcą formą życia na Marsie, zresztą watek "ziemski" też niczego sobie - specnaz, ucieczki na dach, jakaś tajemnicza ręka jegomościa ze zdobioną laską i sygnetem, tak bondowsko :)
  • Odpowiedz
#spacex #rozkmina

tak sie zastanawiam jakby teraz wygladala ksiazka #marsjanin jakby autor mialby swiadomosc jak szybko spacex moze wysylac rakiety w kosmos (nawiazujac do koniecznosci uzycia chinskiej rakiety)
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@spidero: SpaceX też ci nie wyskoczy z gotową rakietą z czapy. Potrzeba nowego drugiego stopnia, osłon aerodynamicznych (które nie wiadomo czy by w ogóle pasowały do tej sondy) i innych cudów. Na chwilę obecną i tak musieli by prosić Chińczyków.

No chyba że pijesz do tego że byli by drugą amerykańską firmą o możliwości wysłania takiego ładunku na Marsa, więc po wybuchu Atlasa mogli by np zabrać gotową rakietę obiecaną
  • Odpowiedz
Czytałem "Marsjanina" miałem wrażenie, jakby to był dokument, musiałem sobie przypominać, że ludzie jeszcze tam nie dolecieli ( ͡° ͜ʖ ͡°). Może więc być ciekawie. Film to zwykły SF i nie wiem co tam się ludziom tak podobało. Nawet końcówkę zmienili bo przecież facet nie może ratować kolegi, musi być babka.
  • Odpowiedz
czego w książce tez nie bylo :(


@AdekJadek: W sumie to było, ale wyśmiane jako głupi pomysł ;)
Dla mnie to trochę fascynujące, jak Andy od internetowego self-publishera stał się ekspertem od spraw Marsa (w serialu Mars od National Geographic), a teraz dostaje szansę na własny serial. Fajnie, oby mu się dalej udawało, bo to fajny gość jest.
  • Odpowiedz
@JohnMarkII: Dla mnie jako naukowca była to bardzo ciekawa książka, ze względu na wiedzę w niej zawartą i realizm. Natomiast pod względem prozy, pomysłu czy też kreacji świata to sporo jej brakuje do choćby Asimowa. Tak więc doskonale rozumiem, że niektórym może się nie podobać.
  • Odpowiedz
Marsjanina przeczytałem już jakiś czas temu ale jedno nie daje mi spokoju. Ogólnie Marsjanin został przyjęty jako książka sience ale raczej nie fiction, bardzo wiernie oddająca możliwy przebieg wyprawy na marsa i trzymająca się zasad fizyki. Zastanawia mnie jednak plan powrotu astronautów na ziemię. Jak pewnie pamiętacie ktoś z NASA wpadł na pomysł by rozpędzony statek okrążył ziemię, następnie znów skierował się na Marsa po Marka. Dzięki temu że napęd jonowy generuje
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@patrzpan: A było bezpośrednio powiedziane o jakich kg mowa? Inżynierowie wszystko upraszczają więc dla mnie to nic niezwykłego. Dla przykładu my budowlańcy często podajemy obciążenie w tonach, mimo iż wiadomo że to jednostka masy a nie siły. :)
  • Odpowiedz
#marsjanin to jest nadfilm, oglądam go już nasty raz i cały czas się jaram, nie mogę się doczekać kiedy ludzie naprawdę zaczną latać na marsa. Ten film dokładnie obrazuje moje dziecięce marzenia o byciu astronautą.
Fajnie by było jakby HBO zrobiłoby jakiś wysokobudżetowy serial w kosmicznym klimacie.
#kosmos
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 10
#ksiazki #mars #marsjanin

Skończyłem właśnie czytać Marsjanina. Muszę przyznać, że najpierw obejrzałem film. Dopiero teraz zauważam kunszt tego obrazu. On doskonale oddaje klimat książki. Ukłony zarówno w stronę autora, jak i scenarzysty i reżysera. Jeśli ktoś się zastanawiał, czy warto czytać, to mam nadzieję, że rekomendacja skromnego Mirka pomoże podjąć decyzję.
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Visius: No niestety sie nie zgodze. Ksiazka jest swietna, film zaledwie "poorawny". Juz kij, ze sporo wycieli, bo wszystkiego sie nie dalo pokazac w 2 godziny, ale wyprali te historie z emocji, a z Marka zrobili typowego "american hero".
  • Odpowiedz