Jakiś czas temu dostałem telefon od dzielnicowego, że ktoś zgłosił, że moje auto stało na zakazie. Ok, mogło tak być, wiec spoko gadka szmatka, podałem prawdziwy adres żeby dostać wezwanie na komendę. Po jakimś czasie znowu dzwoni kobita, że wysłali wezwania, a ja się nie wstawiam i co się dzieje. Oczywiście żadnego listu nie dostałem.
Na wizycie Pani policjant przedstawia mi sytuacje i



























Co mam zrobić kiedy drugi raz przyszedł mi ten sam mandat z fotoradaru? 2 miesiące temu przyszedł pierwszy, wypełniłem formularz i wszystko co było podane, poszedłem na pocztę, wysłałem wniosek i do tej pory nie dostałem informacji, czy konta na które miałbym zrobić przelew. Nagle po 2 miesiącach dzisiaj przyszedł ten sam list co wcześniej ze zdjęciem i wnioskami do wypełnienia, co zrobić w tej sytuacji,
a gdyby się skontaktować z wystawcą mandatu i wyjaśnić sprawę? można wysłać przecież potwierdzenie przelewu czy też skan :)
wg mnie to genialny pomysł zamiast pytać kogoś, kto nie jest W OGÓLE związany z tematem