W związku z popularnym w mediach społecznościowych demonizowaniem dzieci (w szczególności w związku z ich zachowaniem w knajpach), najwyższy czas przedstawić na ten temat inne spojrzenie.

Będąc w restauracji/kawiarni o wiele częstszym przypadkiem niż problematyczne dzieci są dorośli, którzy:
- prowadzą zbyt głośne rozmowy, często używając wulgarnego języka,
- prowadzą głośne rozmowy telefoniczne, czasami nawet na głośniku,
- awanturują się z obsługą,
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wjtk123 ale to często nie jest niechęć do samych dzieci, które po prostu nie są świadome pewnych rzeczy, tylko raczej do ich rodziców, którzy mają w dupie zachowanie ich bombelka, a jeżeli coś się stanie to oczywiście będzie twoja wina, a nie rodzica, że nie upilnował dzieciaka.

Przykład ode mnie z osiedla: dzieciaki biegają po parkingu wprost pod nadjeżdżające samochody, chowają się pod samochodami itp., a rodzice tylko się śmieją, że
  • Odpowiedz
  • 2
@troglodyta_erudyta: Nie będę zaprzeczał, że istnieją zachowania dzieci, które są złe, ale ponawiając moją linię argumentacji i odnosząc się do Twojego przykładu: jak często kiedy prowadzisz samochód to dzieci są problemem, a jak często dorośli (piesi oraz inni kierowcy)? Dlaczego więc zachowania dzieci zajmują aż tyle przestrzeni w dyskursie?

Odnośnie zachowania dzieci, to nie przeczę, że niektórych rodziców trzeba dyscyplinować. Jednakże ,,nienawiść" kierowana jest zazwyczaj na same dzieci.
  • Odpowiedz
@taka_sobie_: przecież tu znaczna część niebieskich pasków uważa, że kobieta należy się im z przydziału i powinnaś być wdzięczna, że cię wybrali, samemu nie oferując nic poza pochrzanionymi poglądami. Nie mogło być inaczej niż narzekanie na kobiety z dziećmi samym oczekując bezwarunkowej akceptacji losowego mężczyzny z bombelkiem, żeby kobieta mogła się wywiązać ze swoich obowiązków.
To jest dość intrygujące zjawisko tak ogólnie i pięknie to widać po takich dyskusjach. Część
  • Odpowiedz
#madki
Pogarda dla madek, które gdy ich dziecko zaczyna drzeć ryja publicznie, to one zaczynają drzeć ryja na dziecko. Jest to najlepszy dowód na to, że mózgi takich madek są na poziomie ich bombelków. Nakręcają tą spiralę adrenaliny i uczą te zje.bane dzieci, że ich darcie ryja może być jakimkolwiek argumentem w dążeniu do osiągnięcia celu. Czy te zje.bane madki na prawdę nie wiedzą, że na dzieci, które drą ryja
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ludzie to się srają o wszystko teraz, zwłaszcza jak coś dotyczy dzieci.
Prowadzę dzieciaka na szelkach ze smyczą (dzieciaka, nie psa albo kota) i wielkie oburzenie z-------h madek, że jak tak można. Normalnie, jak ucieka, to nie będę ryzykować, że go samochód potrąci. A wyprowadzić muszę, żeby się przewietrzyło.
#dzieci #wychowajjakswoje #rodzicielstwo #madki
  • 73
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Matylda_Megara: od siebie tylko dodam, że bardzo mi się podobał widok dzieci kręcących bączki na podłodze w marketach, gdy matka nie chciała im czegoś kupić. też miały na sobie takie szelki i potem całe zaplątane w nie były. świetna rozrywka.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach