TROPY: Themerson twierdził, że Szkoła Lwowsko-Warszawska nie ma do zaproponowania nic, co by choć trochę złagodziło ból istnienia, ani nic, co może strzelać, i że w warunkach tej niemocy pozytywnej racjonalności należy polegać na wyniesionym z domu stanowczym rozróżnieniu między tym, co właściwe, a tym, co niewybaczalne. Themerson najwyraźniej łudził się, że stosunki nie mogą ulec zbydlęceniu w warunkach ogólnodostępności pokoju z kuchnią i lodówki z puszką sardynek. Być może, jak Euklides,
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

N.Postman - Zabawić się na śmierć

Warto w związku z tym odnotować jako ciekawostkę,
że krzyżówki stały się popularną formą rozrywki dokładnie
w czasie, kiedy telegraf i fotografia dokonały
przekształcenia wiadomości z funkcjonalnej informacji
w odosobniony fakt. Ta zbieżność podsuwa myśl, że
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

[Rozmowa o filmowych adaptacjach prozy Lema [audio]](https://www.polskieradio.pl/8/8822/Artykul/2665833,Diana-Dabrowska-zajmowanie-sie-Lemem-daje-pole-do-futurospekcji)
- To jest ciekawe, że to wszystko lepiej wychodzi w radiu, w tak zwanym teatrze wyobraźni aniżeli w telewizji albo w filmie. Ponieważ teatr wyobraźni daje największe znaczenie słowu, a w filmie trzeba wszystko pokazać, nie można zostawić miejsc pustych albo głuchych - mówił Stanisław Lem.
#literatura #ksiazki #sciencefiction #fantastyka #stanislawlem #lem
Lifelike - [Rozmowa o filmowych adaptacjach prozy Lema [audio]](https://www.polskiera...

źródło: comment_1611591994BFPOXq1tfSfFBnF67GlOw2.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Możecie polecić książki, które uważacie za bardzo ciekawe do przeczytania, a które nie są powieścią? Wybrałem na razie dla siebie:

O sztuce miłości - Erich Fromm
Wędrówka dusz - Michael Newton
Głaskologia - Miłosz Brzeziński

Myślałem
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Leopold Staff, Kochać i tracić...

Ko­chać i tra­cić, pra­gnąć i ża­ło­wać,
Pa­dać bo­le­śnie i znów się pod­no­sić,
Krzy­czeć tę­sk­no­cie "precz!" i bła­gać "pro­wadź!"
Oto jest ży­cie: nic, a jak­że do­syć...
Maudee - Leopold Staff, Kochać i tracić...

Ko­chać i tra­cić, pra­gnąć i ża­ło­wać...

źródło: comment_1611521746p8B5jgCPSsIjyTd3U4TSDJ.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Zaax: W sumie najciekawsza jest Star Carrier. W kolejnych tomach następuje stopniowanie zagrożenia i wskazanie na coraz bardziej zaawansowane cywilizacje które mają z życiem biologicznym coraz mniej wspólnego. Można na to też patrzeć jako zakładany wzorzec rozwoju większości cywilizacji. Także naszej.
  • Odpowiedz
Uważam, iż twórczość Olgi Tokarczuk i Nabokova to grafomania - ani tu refleksji, ani rozrywki. Np. Jacek Piekara, choć to reprezentant innego gatunku, pisze z milion razy lepiej. Takich Clarke'ów, Asimovów, Lemów, Cardów czy Strugackich to się czyta wspaniale - jest i wiedza, jak i wizje skłaniające do refleksji, zastanowienia się. Odrzucam tzw. "inteligencki" gnój.

#oswiadczenie #literatura #ksiazki #scifi
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@smierdakow: Biorąc pod uwagę biografię Nabokova, to on nawet sam sobie był tłumaczem, tylko co z tego?

Stąd, że to są typowi lewicowi pisarze. Świat przedstawiony w ich książkach to świat czerwonych artefaktów, efebofilii czy zabijania ludzi w imię praw zwierząt. Wykładowca akademicki romansujący z lolitką czy świrnięta weganka, która odstrzeliwuje mięsożernych sąsiadów to niby tylko fikcja literacka, ale jeśli spojrzeć na to samodzielnie, trochę z perspektywy inżyniera, to jest
  • Odpowiedz
@screenshot: No bo moim zdaniem są, ale to tylko moje zdanie. Co niby decyduje o tym, że mieliby być lepsi lub gorsi? Jeśli to, że Piekarze zdarzają się jakieś głupie wypowiedzi na Twitterze, które nie wszystkim są w smak, zwłaszcza lewej stronie, to to nie jest żadne kryterium. Ziemkiewicz też mógłby trochę przypakować, zanim pokaże klatę publicznie, ale to na dziś godny następca Frycza-Modrzewskiego czy Cata-Michniewicza i jednak wybitny publicysta.
  • Odpowiedz
Jarosław Borszewicz, Pochwała samotności

coraz częściej
potrzeba mi
czterech ścian pustego pokoju
coraz częściej
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Magadanka: mnie też ta książka męczyła strasznie. A najbardziej jego obsesja na punkcie tej małolaty, no ileż można - tak wiem że to głównie o to się rozchodzi ale litości. Książkę bym polecił komuś kogo nie lubię.
  • Odpowiedz
Jakie są relacje pomiędzy filmami o ojcu chrzestnym a książkami z serii "ojciec chrzestny" (wiem, że serię kontynuował Mark Winegardner) . Rozumiem, że 2 pierwsze części są mniej więcej fabularnie tożsame z filmem, ale potem zaczyna się jakiś mętlik.
Ogólnie jest 5 tomów pisanych przez różnych autorów, ale można dostać tzw. trylogię Mario Puzo gdzie 3 część nazywa się "Ostatni Don". Tymczasem w całej serii (5 książek) 3 część to "powrót ojca chrzestnego"
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@nie_tak_szybko: Z linku LC wywalić Winegardnera i wszystko się zgadza. Wydanie zbiorcze trylogii to jakieś nieporozumienie, pierwotnie w tej książce jako trzecia miała być Omerta, która również nie ma nic wspólnego z rodziną Corleone. Wydawnictwo skoczyło na kasę, nic więcej
  • Odpowiedz