Mirki, byłem u dermatologa. Prywatnie, 400 zł / 15 minut, standardowo. Wchodzę, pytam o znamiona – pan doktor łaskawie zerka, mruczy coś pod nosem, zero konkretów, atmosfera jak na przesłuchaniu. Wstaję, mówię 'do widzenia', lekarz mówi 'do widzenia' i wychodzę.

Idę zapłacić. Rachunek: 600 zł. Ja zdziwiony mówię że wizyta kosztuje 400 zł, a pani na recepcji na to że pan doktor powiedział 'do widzenia' więc jest opłata ekstra za stracony czas.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak specjalizacje lekarzy wyglądają w innych krajach?

Jak rozumiem:
- Jeśli lekarz zarabia 150k miesięcznie z NFZ to a) albo ma za dużo godzin b) albo ma za dużo płacone za godzinę
- Oba problemy można rozwiązać zwiększoną podażą lekarzy
- Podaż lekarzy bez specjalizacji już się dzieje (prawie dwukrotnie zwiększyła się liczba studentów w ostatnich 10 latach)
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Może i konowały kroją niebotyczną kasę, ale przynajmniej wyjdziecie od nich zadowoleni i zdrowi, bo nic wam nie znajdą i nie zdiagnozują, gdyż myśl o kolejnym pacjencie i kolejnych ośmiu stówkach zainkasowanych za 5 minut będzie już zaprzątała jego głowę zanim jeszcze siądziecie i was zbada.

Także cieszcie się, że mamy takich cudotwórców, magiczne, pięciominutowe, uzdrawiające wizyty i jesteście jak ryba. No może poza standardowym pakietem trucizn z subskrypcją, czyli statyny, beta-blokery
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MakiawelicznyAltruista: Wspaniale, skoro trucizną nazywasz beta-blokery i statyny, to teraz przedstaw dowody naukowe, które o tym świadczą. A nie, to sArKaZm konowale, dobra, mój błąd. Ale niezależnie od tego, wykaż, że lekarze czerpią korzyści finansowe/materialne, od wypisywania recept na konkretne leki danej firmy farmaceutycznej. Najlepiej podaj przykłady. A nie, czekaj, nie ma takich przykładów xD
  • Odpowiedz
Mirki, coś mi się stało z drukarką więc poszedłem do informatyka. Ten obejrzał z zewnątrz, kilka razy włączył i wyłączył. Potem powiedział, że trzeba odpalić jakieś wydruki testowe i przyjść do niego za 2 tygodnie. Za te kilka minut wziął ode mnie 300 zł netto. Za 2 tygodnie przychodzę z wydrukami testowymi. On tylko rzucił okiem i zaczał coś pisać na komputerze przez 10 minut. Na koniec powiedzał że to niedrożność cyan
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ciułacz IT 25k:
-zjadł zęby na komputerach i programowaniu
-nierzadko skończył mega trudne studia
-musi cały czas się doszkalać żeby nie zostać w tyle
-stale podnosi swoje kompetencje
-ma realny wkład w rozwój firm i automatyzację na całym świecie
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

-POŚWIĘCIŁ SWOJE ŻYCIE NA STUDIACH MEDYCZNYCH


@ProfesorP1ZDAN: te studia też moim zdaniem są wyolbrzymiane do statusu drogi krzyżowej, bo biologia to w większości pamięciówka, a takie studia inżynieryjne to matma, fizyka gdzie trzeba łbem ruszyć jak rozwiązać problem.
  • Odpowiedz
te studia też moim zdaniem są wyolbrzymiane do statusu drogi krzyżowej,


@NarodowyTroglodyta: Dokładnie tak jest, lekarskie to przede wszystkim pamięciówka. Tyle że to pamięciówka, która nie jest dużo trudniejsza niż prawo na dobrym uniwersytecie, a jednak prawnicy nie dostają po nawet aplikacji 300 zł na godzinę. Oczywiście będzie argument że trzeba napisać dobrze matury, no na dobrą infę tak samo trzeba mieć wynik w percentylu 80+ z rozszerzeń. Pomijam fakt
  • Odpowiedz
To teraz ja coś od siebie - od tygodnia mam zapalenie ucha, pływałem na kąpielisku i zakładam, że to była jedna wielka zupa z gówna i innych bakterii.

W każdym razie idę najpierw do internisty, bo może coś lekkiego. Wizyta trwała dosłownie 5 minut i to w stylu bardziej jak przesłuchanie, zajrzała - powiedziała, że obrzęk jest tak spory, że nic nie widzi, dała jakieś krople ze steroidami i coś do nosa
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ja też byłem u dermatologa centralnie 10 minut 400 zł.
Nadzieja jest taka że sztuczna inteligencja z bardzo dużym prawdopodobieństwem potrafi rozróżniać podejrzane znamiona na początkowym etapie co może w przyszłości stanowić podstawę do ograniczenia wstępnych badań przez lekarza a być może i w przyszłości wyeliminować tego typu sytuacje, gdzie trzeba płacić po kilkaset złotych za kilka minut
(_ )
Podaż diagnostyki zaspokoi popyt przez co konował
aa-aa - Ja też byłem u dermatologa centralnie 10 minut 400 zł. 
Nadzieja jest taka że...

źródło: 1000005403

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@aa-aa: generalnie wasz sposób myślenia jest do pewnego momentu poprawny, ale nie dociera do was, że zwiększenie puli miejsc na kierunki lekarskie spowoduje (a w zasadzie już się to dzieje, odkąd pootwierali lekarskie w Nowych Sączach czy innych akademiach technicznych w Parzymiechach), że na studia zamiast osób, które wyciągają na rozszerzeniu z biologii, chemii i matmy +80%, dostają się tłuki, które mają literalnie 30% z biologii xD I uprzedzając- nie
  • Odpowiedz
via Android
  • 0
Cwaniaczek edytuje posty po czasie.
To ja cie wyprostuje i część pobytu na wykopie tu ułatwię i od teraz nie będziesz już obciążony trudem pisania w moich wpisach.
  • Odpowiedz
Z glownych bolaczek systemu (prywatne wizyty):
- nie ma jakiejkolwiek odpowiedzialnosci za zle postawiona diagnoze, brak zwrotu pieniedzy (1 lekarz wystawi zla diagnoze, idziemy do innego, ktory wystawia dobra)
- brak wyszczegolnienia co wchodzi w sklad prywatnej wizyty lekarskiej, czasem lekarze potrafia doliczyc cos kompletnie z d--y.

(No i dodatkowo, prywatna wizyta, zeby kogos wcisnac do publicznej sluzby zdrowia)

Ogolnie
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

jeszcze doliczanie uslug na biezaco w trakcie wizyty (o tym, ile zaplaciles, co ci wykonano, dowiadujesz sie juz na etapie placenia, a nie jak w kazdym normalnym przypadku, przed wykonaniem uslugi, zeby miec mozliwosc ocenienia czy wgl chcesz zawrzec taka umowe)
  • Odpowiedz